wtorek , Lipiec 16 2019
Home / Customowe Wieści / Wszystkie drogi Prowadzą do Biarritz

Wszystkie drogi Prowadzą do Biarritz

Od kilku lat Francuzka nadmorska miejscowość Biarritz stała się mekką motocyklistów i entuzjastów customizingu. W czerwcu odbywa się tam Wheels and Waves – prawdziwy festiwal luzu w kalifornijskim stylu łączącym customowe motocykle i surfing. Nie tylko customizerzy, ale również wielcy producenci jak BMW i Harley-Davidson wykorzystują imprezę do promocji swoich poczynań na customowej scenie. Amerykański producent zaprezentował tam swoją gamę modeli z serii Dark Custom, która cieszy się dużym uznaniem nieco młodszej klienteli i stanowi doskonałą bazę do tworzenia customowych wariacji. Oczywiście w „harleyowym obozie” nie mogło też zabraknąć starszych modeli i oldskulowych customów. Podczas Wheels and Waves rozstrzygnięto także finał konkursu Bitwa Królów, o którym pisaliśmy w poprzednich wydaniach Customa. Zagorzali fani motocykli custom mogli na stoisku Harley-Davidson obejrzeć pięć pojazdów przygotowanych przez finalistów Bitwy Królów oraz wybrane modele bardzo spersonalizowanych motocykli prosto od jednego z największych dealerów marki – Shaws Harley-Davidson. Z nieukrywaną satysfakcją śpieszymy donieść, że zwycięzcą konkursu Bitwa Królów na najlepszą przebudowę modelu Street 750 został praski diler Harley-Davidson Prague, gdyż głosowaliśmy właśnie na ich motocykl podczas rozgrywanego wcześniej finału w naszym regionie Europy. Czeska załoga pokonała konkurentów z Francji, Niemiec, Norwegii i Cypru, którzy walczyli w ścisłym europejskim finale.

Od czasu wprowadzenia modelu R nineT, również BMW nawiązało ścisłą współpracę z customizerami, a ich motocykle i te współczesne i te bardziej klasyczne zyskały na popularności na customowej scenie. Niewątpliwą atrakcją tegorocznej edycji Wheels and Waves była prezentacja BMW Concept Path 22. To kolejny egzemplarz wśród szeregu udanych modyfikacji serii R nineT, tym razem jednak wprost z samego BMW Motorrad. Motocykl jest odmianą Scrambler słynnego Radstera, wzbogaconym o dodatek w postaci deski surfingowej zamontowanej z boku na specjalnym uchwycie. Pokazano również cztery niesamowite kreacje na bazie 9T zbudowane przez japońskich customizerów.

Jedną z atrakcji Wheels and Waves są sprinterskie wyścigi równoległe Punk’s Peak rozgrywane na ćwierćmilowym odcinku drogi prowadzącej na szczyt góry Jaizkibel po hiszpańskiej stronie granicy. Wśród startujących maszyn znalazły się wspomniane powyżej customowwe motocykle BMW, a zwycięzcą został Sebastian Lorenz dosiadający oldskulowego dragstera „Sprint Beemer” zbudowanego w warsztacie Lucky Cat Garage.

Wheels & Waves to impreza z niesamowitym klimatem, warto więc pomyśleć o tym, by wybrać się tam w przyszłym roku.

Sprawdź także

Wygraj motocyklową wyprawę życia z Dobrymi Sklepami Motocyklowymi i Time2Moto!

Masz ochotę na tydzień motocyklowego flamenco w słonecznej Hiszpanii? Weź udział w naszym konkursie! Do …

Dodaj komentarz