niedziela , 25 października 2020

Spaghetti Western – Moto Guzzi Eldorado

Włoska marka ma bardzo długą tradycję w schlebianiu gustom amerykańskich motocyklistów. Modele skierowane na tamtejszy rynek, z charakterystycznym silnikiem V2 z wystającymi na boki cylindrami napędzającym tylne koło za pomocą wału pojawiły się już na przełomie lat 60. i 70. Oferowano je pod nazwami Ambasador, California i Eldorado. Choć od tamtych lat świat zmienił się nie do poznania, Moto Guzzi, jak żaden inny europejski producent, wciąż potrafi schlebiać amerykańskim gustom, czego przykładem jest obecność w naszym redakcyjnym garażu najnowszego modelu Eldorado.

Tekst i zdjęcia: Bartosz Wangin

Podobnie jak Eldorado z wczesnych lat 70. ubiegłego wieku, również ten współczesny jest ogołoconą z turystycznego ekwipunku wersją Californii. Zresztą stylistyka motocykla, jego malowanie i dobór kolorów, również wywołują skojarzenia z modelem sprzed lat. Mamy tu więc do czynienia z rasowym cruiserem i jednocześnie maszyną z nurtu modern classic. Opony z białymi bokami, głębokie błotniki (szczególnie tylny) i tylna lampa w chromowanej obudowie, mogłyby pochodzić z lat 50. Eldorado prezentuje się bardzo korzystnie i jeśli jesteś wrażliwy na estetykę sprzed lat ten motocykl będzie przyciągał twój wzrok jak magnes. Dopiero gdy zbliżysz się do maszyny i dostrzeżesz potężne hamulce tarczowe, rozbudowaną chłodnicę oleju i „zegar” z wkomponowanym wyświetlaczem zdasz sobie sprawę, że oto stoi przed tobą nie pięknie odrestaurowany klasyk, lecz nówka prosto z salonu. Konstruktorzy Moto Guzzi zadbali również o to, by wrażenia z jazdy były równie klasyczne jak wygląd maszyny, lecz równocześnie, by współczesny motocyklista miał do dyspozycji wszystkie nowoczesne „szpeje” (czytaj elektronikę wspomagającą), a osiągi i prowadzenie maszyny było jak najbardziej na czasie. Co tu owijać w bawełnę, całkowicie im się to udało. Obcowanie z tym motocyklem cieszy i basta. Kiedy dźwigamy maszynę do pionu zdajemy sobie sprawę, że to solidny kawał żelastwa, prawdziwie męski sprzęt. W czasie jazdy część tej masy ulatnia się gdzieś niepostrzeżenie, ale za każdym razem, kiedy przyjdzie wcisnąć sprzęgło, cruiser Moto Guzzi daje znać, że wcale nie chce być motocyklem dla każdego. Wymaga jednak nieco krzepy. Raczej nie będzie też przyjazny dla drobnych osobników niskiego wzrostu. Jeśli jednak natura obdarzyła Cię warunkami fizycznymi statystycznego Europejczyka, ergonomia Moto Guzzi Eldorado z pewnością nie sprawi Ci kłopotu. Wprost przeciwnie, docenisz szeroką wygodną kanapę zamocowaną na rozsądnej wysokości, dostrzeżesz, że rozłożysta kierownica doskonale leży w rękach, a obsługa wszystkich mechanizmów jest wygodna. Stworzono tu idealne warunki do podróżowania na dalekich dystansach. Choć widlak Moto Guzzi nie może zaimponować pojemnością ani wartością generowanego momentu obrotowego właścicielom amerykańskich cruiserów Harley-Davidson i Indian, to jednak suche dane katalogowe niewiele mówią o jego naturze. W praktyce włoska jednostka napędowa rozwija moc równo począwszy od 2000 obr/min, niemal aż do końca skali obrotomierza. Do spokojnej, choć wcale nie powolnej jazdy wystarczą delikatne ruchy rolgazem i utrzymywanie obrotów w zakresie 2000 – 3000 obr./min. Motocykl zamienia się wtedy w „ruchomą platformę widokową” dając czas na kontemplację widoków i możliwość rozkoszowania się jazdą w relaksacyjnym, criuserowym stylu. Wystarczy jednak szerzej otworzyć przepustnicę, by włoski cruiser pokazał drugą stronę swej natury. Ryk silnika robi się zdecydowanie bardziej agresywny, strzałka obrotomierza szybko pnie się w górę skali, przyspieszenie naciąga mięśnie ramion, a na szybkościomierzu zupełnie niepostrzeżenie pojawiają się nielegalne wartości. Widlak Moto Guzzi jest przy tym elastyczny, nie wymaga więc redukcji biegów z byle powodu. Skoro już doszliśmy do tematu skrzyni biegów, to trzeba powiedzieć, że działa ona aż za dobrze. Skok dźwigni jest krótki i często zdarza się, że biegi wchodzą tak cicho i niepostrzeżenie, że tylko obserwacja wskaźnika na wyświetlaczu pozwala potwierdzić, że właśnie zapięliśmy kolejne przełożenie. Hamulce Brembo, które zaprzęgnięto tu do roboty wywiązują się ze swych obowiązków znakomicie, generując u kierowcy poczucie pewności siebie

Przyjemność jazdy włoskim cruiserem bynajmniej nie kończy się, gdy droga staje się kręta. Wprost przeciwnie, maszyna łatwo znajduje wspólny język z kierowcą i chętnie wykonuje wszystkie polecenia, zachowując przy tym stabilność zarówno na prostej jak i w łukach. Zawieszenia nie są przesadnie komfortowe, ale za to mają swój udział w pewności prowadzenia. Skoro mówimy o generowaniu poczucia pewności i zaufania do maszyny, to trzeba wspomnieć, że Moto Guzzi oferuje trzy tryby jazdy, kontrolę trakcji o trzech poziomach czujności i ABS.

Oddając motocykl importerowi zastanawiałem się, dlaczego tak mało widuje się cruiserów Moto Guzzi na naszych drogach. Te motocykle (dotyczy to nie tylko Eldorado, ale również każdej innej wersji Californii) wyglądają jak 100 000 dolarów, mają własny indywidualny styl poparty własną długoletnią tradycją, jeżdżą tak, że uśmiech nie schodzi z twarzy i do tego kosztują wyraźnie mniej od amerykańskiej konkurencji. Nic tylko brać!

 

Dane techniczne

Silnik: czterosuwowy, chłodzony powietrzem i olejem V2, kąt rozchylenia cylindrów 90° rozrząd OHC, 4 zawory na cylinder, smarowanie z mokrą miską olejową, elektronicznie sterowany wtrysk paliwa.

Średnica cylindra x skok tłoka: 104 x 81,2 mm

Pojemność skokowa: 1380 ccm

Stopień sprężania: 10,5:1

Moc maksymalna: 96 KM (71 kW) przy 6500 obr/min

Maksymalny moment obrotowy: 121 Nm przy 3000 obr/min

Przeniesienie napędu:  hydraulicznie sterowane, jednotarczowe sprzęgło suche, sześciostopniowa skrzynia biegów, napęd tylnego koła wałem.

 

Podwozie: podwójna kołyskowa rama z rur stalowych, zawieszenie przednie – widelec teleskopowy o średnicy goleni 46 mm, zawieszenie tylne – dwuramienny wahacz aluminiowy, dwa amortyzatory.

Hamulce: z przodu dwie tarcze o średnicy 320 mm dwa zaciski 4-tłoczkowe, z tyłu tarcza o średnicy 282 mm z zaciskiem dwutłoczkowym,

Koła odlewane aluminiowe

Ogumienie przód / tył: 130/70 R18 /200/60 R16

 

Wymiary i masy:

Rozstaw osi: 1695 mm

Kąt główki ramy: 57°

Wyprzedzenie: 144 mm

Skok zawieszenia przód/tył: 120/120 mm

Wysokość siodła: 740 mm

Masa w stanie suchym: 318 kg

Pojemność zbiornika paliwa: 20,5 l

Osiągi:

Prędkość maksymalna:  200 km/h

Cena: 77 900 zł

Motocykl udostępniła firma: Inter Cars S.A., ul. Pelikanów 18, 02-843 Warszawa.

 

Sprawdź także

Córka Frankensteina – Kawasaki Z1

Kawasaki Z1 to prawdziwa gwiazda. Choć od zakończenia produkcji tego modelu minęły już 44 lata, …

Dodaj komentarz