piątek , Sierpień 23 2019
Home / Customowe Wieści / Showtime w holenderskim Houten: Big Twin Expo 2018

Showtime w holenderskim Houten: Big Twin Expo 2018

Nie byłem na targach Big Twin Expo od dwóch lat. Interesujące jest, jak zmieniła się holenderska scena customowa po przeniesieniu imprezy z Autodron w Rosmalen, który przez wiele lat był miejscem organizacji największej imprezy custmowej w Holandii, do nowszego i bardziej dostępnego centrum targowego Houten Expo. Niewielu z biorących udział w Big Twin Expo 2018 (2-4 listopada) zdawało sobie sprawę, że przeprowadzka do Houten Expo, to tak naprawdę „powrót na stare śmieci”, bo to właśnie tutaj event miał swoją premierę.

Tekst i zdjęcia: Horst Rösler

Organizator imprezy, magazyn „Big Twin”, jest ostatnim istniejącym jeszcze czasopismem customowym ukazującym się w języku holenderskim. Big Twin Expo to główna impreza na holenderskim rynku, wliczając w to sąsiadujące z Holandią Belgię i Luxemburg, gdzie również istnieje silna scena harleyowo – customowa. Bogate w tradycję targi przyciągają również customizerów z innych krajów. Brytyjscy customizerzy od dawna lubili tu przyjeżdżać, Destiniy Cycles i Lamb Engineering odnosili tu sukcesy od lat. W ubiegłym roku dołączyła do nich konkurencja z bardziej odległych miejsc. Uciekając przed katastrofalną pogodą z północnych Włoch przybyli PDF Motocyclettes. Ich „Big Kahuna” napędzany silnikiem Harleya JD z 1927 roku zbudowany w stylu board track racera z epoki był bez wątpienia jedną z gwiazd imprezy. Zresztą na Big Twin Expo można było zobaczyć masę radykalnych konstrukcji, nawet wśród maszyn, które nie „załapały się” do topowej dziesiątki. Moją uwagę zwrócił choćby HD Softail, którego J.M. Sterrenberg przerobił na trójkołowca, a całej ramie i karoserii pojazdu nadał rdzawy wygląd. Na koniec dodał do tego równie zardzewiałą przyczepę w stylu rzymskiego rydwanu. Jeszcze ambitniejszy był projekt G. Klappe, który stworzył własnego „Klaptona” – motocykl napędzany jednostką powstałą przez połączenie dwóch silników z klasycznego Nortona 850. Motocykl wyglądał jak fabryczny! Oczywiście Big Twin Expo to nie tylko statyczna wystawa customowych motocykli, tu zawsze dużo się dzieje. Masa prezentacji, pokazów, tatuaż, malarstwo, aerografia, pinstripe, grawerunek i to także wykonywane na żywo. Przykładowo niemiecki warsztat Wannabe Chopers na oczach publiczności odlewał aluminiowe części z ich obwoźnego indukcyjnego pieca, co zawsze jest na podobnych imprezach skutecznym magnesem dla publiki. Enrico de Hass zaprezentował swojego oszałamiającego elektrycznego choppera zbudowanego przy użyciu samodzielnie zaprojektowanych i odlanych części aluminiowych. Enrico wystąpił na scenie wraz z holenderskim customizerem Piet’em Smits’em, którego „Smits Lightning” jest ręcznie wykonanym dziełem sztuki napędzanym silnikiem elektrycznym o mocy 10 kW. Maszyna ta trafiła do czołowej dziesiątki, a to widoczny znak, że customizing się zmienia!

Na takiej imprezie jak Big Twin Expo nie mogło również zabraknąć wielkiej czwórki dystrybutorów: Custom Chrome Europe, Drag Specialties, Motorcycle Storehouse i Zodiac, tym bardziej że dwie z tych firm mają swą siedzibę w Holandii.

Peter van den Barselaar i jego Motorcycle Academy byli stałymi gośćmi Big Twin przez wiele lat. Ich misja zainteresowania młodych ludzi pracą przy motocyklach stawała się coraz bardziej istotna przez lata, kiedy na żywo pracowali nad częściami, czy całymi motocyklami podczas trzech dni trwania imprezy. Jeżeli czegokolwiek dziś nam potrzeba, to świeżej krwi i to szybko! Nie to, że nie ma nadziei: kiedy Henny Kroeze ogłosił zakończenie swej długoletniej historii występów w beczce śmierci, dobrze słyszeć, że ma kogoś, kto podtrzyma tradycję. Reymond Verhoel wykonał kilka pokazów na artystycznie pomalowanym singlu Enfielda i poważnie myśli o kontynuacji występów w beczce. Powodzenia!

Podczas gdy strefa bazarowa eventu zmniejszyła się i rozdzieliła na piętra, część rozrywkowa ma się bardzo dobrze: muzyka na żywo, pokazy tańca go-go i inne atrakcje niezmiennie przyciągają publikę. Onno Wieringa będący głównym fotografem całej imprezy przeprowadził również na scenie wiele prezentacji motocykli biorących udział w konkursie oraz samych uczestników. Sam miał też własną wystawę rzadkich i ważnych dla holenderskiej sceny chopperów, włączając w to motocykl holenderskiej śpiewaczki disco Vanessy. Oglądając tą wystawę mogłem przypomnieć sobie, że w latach 80. mieliśmy naprawdę dziwny gust!

Tak zapewne powiedzą o nas następne pokolenia customizerów podczas pobytu w kawiarence dla posiadaczy smart fonów, czekając na naładowanie baterii elektrycznego motocykla na następne 100 kilometrów trasy i to po warunkiem , że otrzymali od rządzących odpowiednią ilość „punktów zachowania na drodze”. Nie tylko customizing ulegnie zmianie i to w niedalekiej przyszłości…

Sprawdź także

Triumph po raz kolejny sponsorem The Distinguish Gentleman’s Ride

W ostatni weekend września obędzie się jedyna w swoim rodzaju, międzynarodowa, charytatywna impreza motocyklowa – …

Dodaj komentarz