poniedziałek , Maj 20 2019
Home / Okiem aparatu / Power Cruiser! Harley-Davidson FXDR 114

Power Cruiser! Harley-Davidson FXDR 114

Ledwo świat obiegły zdjęcia modeli, przy pomocy których Harley-Davidson ma zamiar w najbliższych latach zaatakować te obszary rynku, na których dotąd nie był obecny, a już firma z Milwaukee prezentuje zupełnie nowego Softaila. Jest on tak różny od tego do czego przywykliśmy, że chyba możemy już mówić o nowej fali w stylistyce amerykańskich motocykli.

Tekst i zdjęcia: Lech Wangin

Poza klasycznym popychaczowym silnikiem wszystko w tym motocyklu prezentuje się na wskroś nowocześnie, by nie powiedzieć futurystycznie. Pod względem stylistyki FXDR jest chyba większym przełomem niż był nim V-Rod, kiedy debiutował. Choć topowy model w rodzinie Softaili nie każdemu musi się spodobać, każdy chyba przyzna, że wygląda intrygująco. Nie da się przejść obok niego obojętnie. Długa niska sylwetka wywołuje skojarzenia z bojowym odrzutowcem, szczególnie w tym szarym malowaniu jakie nosi egzemplarz, który trafił do naszej redakcji. Odejście od połyskliwych lakierów i chromu, bardzo dyskretne logo i inne ozdoby dobitnie świadczą, że motocykl ten celuje w młodszą klientelę, niż taka na przykład Electra Glide, Fat Boy, czy Heritage Softail Classic. Od innych Softaili FXDR odróżnia się aluminiowym wahaczem i aluminiową ramą pomocniczą, a także innymi elementami, które wykonano z lekkich materiałów. Mimo to FXDR nie chce być anorektykiem, waży nieco ponad 300 kg. Charakter muscle bike’a podkreśla szeroka tylna opona (240 mm) rozpięta na pełnej feldze. O tym, że ten motocykl nie jest stworzony do spokojnych kontemplacyjnych przejażdżek świadczy wymuszająca mocno pochyloną pozycję kierownica clip-on (po raz pierwszy w Harleyu) i dwie duże tarcze z potężnymi czterotłoczkowymi zaciskami. Podnóżki, jak niemal w każdym power cruiserze, zamontowane są z przodu, ale na tyle wysoko, że FXDR zapewnia największą ze wszystkich Harleyów możliwość pochylania w zakrętach. Umieszczony z boku airbox ze stożkowym filtrem powietrza wywołuje skojarzenie z dragsterem. Projektantom z Milwaukee udało się więc stworzyć motocykl, który już samym swym wyglądem obiecuje, że jazda za jego sterami będzie emocjonującym przeżyciem. Biorąc pod uwagę, że w ramie tkwi silnik M8 o pojemności 114 cali, czyli 1868 ccm, który wysyła na tylne koło 160 Nm już przy 3500 obr/min, obietnice te wydają się całkiem realne. Pora więc się o tym przekonać.

Przerzuciwszy nogę nad siodłem zorientujemy się, że jest ono wprawdzie nisko zawieszone, jak na Softaila przystało, jednak siedzi się na nim nieco inaczej niż na innych Harleyach. Po prostu rama nie jest tak mocno wcięta pod siodłem, dzięki czemu już sadzając cztery litery na motocyklu zaczynamy odczuwać sportowy klimat. Wrażenie pogłębia się, gdy sięgniemy do niskiej i umieszczonej daleko z przodu kierownicy. Dźwigając motocykl do pionu można odnieść wrażenie, że on nic nie waży. Jak widać chłopaki z Milwaukee nieźle się napracowały przy wyważeniu tej maszyny. Te pierwsze wrażenia jeszcze przed odpaleniem silnika zwiększają apetyt na jazdę i ciekawość jaki też jest ten najnowszy Harley. Mimo że motocykl spełnia najnowsze normy ekologiczne jego brzmienie zdradza, że w ramie właśnie obudził się do życia piec słusznych rozmiarów. Jak na standardowy wydech brzmi bardzo dobrze, szczególnie jeśli szerzej otworzy się przepustnicę. Wibracje da się odczuć w całym zakresie obrotów, ale w żadnym wypadku nie jest to dokuczliwe. Czasy wibrujących jak młot pneumatyczny Harleyów odeszły już dawno w niepamięć i dobrze. Ten silnik ma potworną krzepę. Odpowiedź na komendy rolgazem są zdecydowanie brutalne, niezależnie od tego, jaki bieg mamy zapięty. Kiedy tylko obroty przekroczą pułap 2000 tys. obr/min FXDR zbiera się w sposób nie budzący wątpliwości kto tu rządzi. Z wyprzedzaniem nie ma najmniejszych obrotów. A przy tym wszystkim moc oddawana jest harmonijnie i równomiernie. Biegi wchodzą precyzyjnie i pewnie, choć głośno, ale to też ma swój urok. Harley to po prostu duża maszyna i choć prowadzi się lekko, da się odczuć jej nieokrzesany charakter. Gdyby FXDR był istotą żywą, raczej nie chciałbyś jej wkurzać. Skuteczność hamulców jest jakby lustrzanym odbiciem mocy silnika, po prostu w każdej sytuacji możesz na nich polegać. Działają tak, jak tego oczekujemy po współczesnym motocyklu, nie ma się do czego przyczepić. Mimo szerokiego kapcia i długaśnego rozstawu osi motocykl chętnie kładzie się w zakręty i bez oporu pozwala wprowadzać korekty toru jazdy w łuku jeśli jest to konieczne. Mistrzem poręczności z oczywistych względów nie jest, ale prowadzi się go bardzo łatwo i przyjemnie. W ciasnych zakrętach czasami wynosi na zewnątrz, ale w takiej sytuacji wystarczy bardziej zdecydowany balans ciałem i motocykl posłusznie zacieśnia zakręt. Jednym słowem ten Harley robi wszystko co do niego należy w sposób nie dający podstaw do krytyki. Świetnie przyspiesza, dostarczając przy tym niezrównanych doznań akustycznych, doskonale hamuje i prowadzi się tak, że planując przejazd z miejsca A do B wpiszesz w nawigację „wybierz krętą trasę”. Poza tym jest chyba jedynym Harleyem, który prowokuje do szybkiej, dynamicznej jazdy, a nie przepada za spokojną. Dlaczego? Wszystkiemu winna jest pozycja. Za sterami FXDR kierowca siedzi złożony jak scyzoryk. Ma to ten plus, że pęd powietrza przy szybszej jeździe jest mniej dokuczliwy niż na innych nieobudowanych modelach. Minus jest taki, że jazda jest na dłuższą metę męcząca i po kilkugodzinnym obcowaniu z tą niewątpliwie frapującą maszyną zacząłem szukać w Internecie namiarów do najbliższego kręgarza. Ale czy ja nie mówiłem na początku, że ten motocykl adresowany jest do młodszej klienteli? Mimo to polubiłem tą bestię. Nie to żeby używać go na co dzień, ale raz na jakiś czas, czemu nie. Mimo niewygód jazda tym Harleyem daje dużo frajdy. No i wszyscy się za nim oglądają.

 

Dane Techniczne

Dane Techniczne

Harley-Davidson FXDR 114

Silnik: Milwaukee-Eight 114, czterosuwowy, chłodzony powietrzem i olejem, dwucylindrowy widlasty

Średnica cylindra x skok tłoka: 102 x 114,3 mm

Pojemność skokowa: 1868 ccm

Rozrząd: OHV, cztery zawory na cylinder

Zasilanie: elektronicznie sterowany wtrysk paliwa

Moc maksymalna: 90 KM

Maksymalny moment obrotowy: 160 Nm przy 3500 obr./min

Przeniesienie napędu: przełożenie wstępne łańcuchem, wielotarczowe sprzęgło mokre, sześciostopniowa skrzynia biegów, napęd tylnego koła pasem zębatym

Wymiary i masy

Rozstaw osi: 1735 mm

Wysokość siodła: 720 mm

Kąt pochylenia główki ramy: 34°

Wyprzedzenie: 120 mm

Ogumienie

Przód: 120/70 ZR-19 60W

Tył: 240/40 R-18 79V

Masa z płynami: 303 kg

Pojemność zbiornika paliwa: 16,7 l

Cena: 110 140 – 111 630  PLN w zależności od malowania

Motocykl udostępniła firma: Harley-Davidson Europe LTD.

Sprawdź także

Honda VT 1100 Bobber

Motocykl Pawła jest jeżdżącym dowodem, że dysponując skromnym budżetem można „wystrugać” całkiem fajny customowy projekt. …

Dodaj komentarz