niedziela , 15 grudnia 2019
Home / Okiem aparatu / Ostatnia szansa? Harley-Davidson Iron 1200

Ostatnia szansa? Harley-Davidson Iron 1200

Od czasu, kiedy pierwszy Sportster wyjechał z fabryki Harley-Davidson Motor Company minęło już sześćdziesiąt dwa lata. Ten zgrabny, kompaktowy, choć napędzany relatywnie dużym silnikiem motocykl ma więc rekordowo długą historię. Harley-Davidson jak nikt inny potrafi pielęgnować własną tradycję.

Tekst: Bartosz Wangin

Zdjęcia: Marek Janicki

W naszym redakcyjnym garażu pojawił się Iron 1200, najtańszy z dużych Sportsterów, który zadebiutował wiosną ubiegłego roku. Jest zaledwie 2390 zł droższy od mniejszego Irona napędzanego silnikiem o pojemności 883 ccm. Zważywszy na to, że większy silnik dysponuje wyraźnie większym momentem obrotowym (96 Nm vs 73 Mn) i mocą (67 KM vs 51 KM), co przekłada się na odczuwalnie lepsze osiągi, nowy duży Iron jest z całą pewnością opcją godną rozważenia.

Dysponując kwotą około 50 tys. zł możemy wyjechać z salonu nowiutkim Sportsterem Iron 1200. Czy warto? No cóż, kupno niemal każdego motocykla, a już na pewno Harleya, nie jest racjonalną decyzją. Do tego po prostu trzeba mieć odpowiednią „zajawkę”. Z tego też powodu nie ma sensu porównywanie Harleyów z motocyklami innych marek. Dlaczego? Ano dlatego, że Harleye kupują ci, którzy chcą jeździć Harleyami – po prostu. Chcą czuć ten specyficzny klimat jaki przez lata wypracowała firma z Milwaukee. Ten klimat i styl jest jedyny, niepowtarzalny i choć wielu próbowało Harleya podrabiać, oryginał jest tylko jeden.

Co więc otrzymujemy decydując się na kupno Irona 1200? Motocykl do bólu klasyczny o charakterystycznej sylwetce, której nie da się pomylić z żadnym innym motocyklem. Motocykl, który pomimo słusznej pojemności skokowej silnika jest bardzo zwarty i jak na Harleya lekki (256 kg), więc znakomicie sprawdzi się w ruchu miejskim podczas codziennych dojazdów do pracy i weekendowych wypadów za miasto. Iron 1200, tak jak każdy inny Sportster, prowadzi się łatwo, będzie więc równie odpowiednim sprzętem dla doświadczonych jak i początkujących motocyklistów. Choć pod względem osiągów i walorów trakcyjnych Iron 1200 nie jest wybitny, to jednak wszystkie jego parametry są wystarczające i powodują, że Sportsterem jeździ się bardzo przyjemnie. Jeśli nie będziemy od niego wymagać by był dwukołową fabryką adrenaliny, w zamian otrzymamy solidną dawkę klasycznego amerykańskiego klimatu i czystej przyjemności z jazdy. Sportster łatwo zmienia kierunek i sprawnie wpisuje się w łuki drogi, silnik najlepiej czuje się w średnim zakresie obrotów. Poniżej 2000 obr./min i powyżej 3000 obr./min wibracje są bardzo wyraźne powodując rozmycie się obrazu w lusterkach. Na dłuższą metę nie jest to zjawisko przyjemne, więc Sportster najlepiej czuje się podczas zrelaksowanej jazdy.

Pozycja za sterami jest dość specyficzna – cztery litery nisko, ręce wysoko, nogi podkurczone. No może nie jest to wzór ergonomii, ale znakomicie oddaje ducha customowych maszyn z lat 60, a że ten styl ostatnio przeżywa drugą młodość, więc wszystko jest na swoim miejscu. Jazda tym motocyklem to trochę jak kino drogi przeżywane w realu. To prawdziwie mistyczne przeżycie. Kto tego nie poczuje i będzie Sportstera porównywał z innymi maszynami stosując chłodne, czysto techniczne spojrzenie, może być zawiedziony, bo, jak już mówiłem, Sportster nie bryluje w żadnej dziedzinie.  Z drugiej jednak strony nie odstaje na tyle mocno od konkurencji (patrz Triumph) by go to dyskwalifikowało. W zamian amerykański motocykl daje niepowtarzalny, specyficzny klimat i mega bogatą tradycję, a to są istotne wartości.

Warto więc teraz kupić Sportstera, bo ten model w tej formie na pewno nie przetrwa normy Euro 5. Czy Harley-Davidson wypuści nową generację Spotsterów, czy też historia tych modeli na tym się zakończy, tego nie wiemy, ale z całą pewnością Sporstery takie jakie znamy obecnie wkrótce znikną z oferty, jest to więc być może ostatnia okazja, by kupić najbardziej klasyczny amerykański motocykl, jakim Sportster bez wątpienia jest, a Iron 1200 wśród innych Sportsterów wydaje się być ciekawą i korzystną ofertą. Jego stylistyka wyraźnie nawiązuje do „gangsterskich” klimatów a-la „Synowie Anarchii”, jest więc jak najbardziej na czasie.

Dane Techniczne

Dane Techniczne

Silnik: chłodzony powietrzem, czterosuwowy, dwucylindrowy V 45°, rozrząd OHV, 2 zawory na cylinder, elektronicznie sterowany wtrysk paliwa, smarowanie z suchą miską olejową.

Średnica cylindra x skok tłoka: 88,9 x 96,8 mm

Stopień sprężania: 10:1

Pojemność skokowa: 1202 ccm

Moc maksymalna: 67 KM (49 kW) przy 6000 obr/min

Maksymalny moment obrotowy: 96 Nm przy 3500 obr/min

 

Przeniesienie napędu: przełożenie wstępne łańcuchem, mechanicznie sterowane wielotarczowe sprzęgło mokre, pięciostopniowa skrzynia biegów, napęd tylnego kola pasem zębatym.

Podwozie: podwójna kołyskowa rama stalowa, widelec teleskopowy, dwuramienny wahacz stalowy z dwoma amortyzatorami.

Wyprzedzenie: 117 mm

Hamulec przedni: jedna tarcza z zaciskiem 2-tłoczkowym

Hamulec tylny: tarcza z zaciskiem 2-tłoczkowym

Rozmiar ogumienia przód/tył: 100/90 B19 57 H / 150/80 B16 77 H

 

Wymiary i masy:

Rozstaw osi: 1515 mm

Wysokość siodła: 735 mm

Pojemność zbiornika paliwa: 12,5 l

Masa w stanie gotowym do jazdy: 256 kg

 

Osiągi:

Prędkość maksymalna: 180 km/h

Cena: 47 830 zł – 48 980 zł w zależności od malowania

Motocykl udostępniła firma: Harley-Davidson Europe LTD

Sprawdź także

Honda CB 900 Custom

Motocykle takie jak ten, który prezentujemy na zdjęciach, to dziś wielka rzadkość. Honda CB 900 …

Dodaj komentarz