sobota , Czerwiec 15 2019
Home / Okiem aparatu / Limuzyna na dwóch kołach Honda GL 1800 Tour DTC

Limuzyna na dwóch kołach Honda GL 1800 Tour DTC

Zwolennicy ciężkich, luksusowych motocykli turystycznych nie mają zbyt wiele opcji do wyboru. Oprócz marek amerykańskich, turystyczne „kredensy” oferuje tylko BMW i Honda. W naszym redakcyjnym garażu zagościł najnowszy model Hondy w najbardziej wypasionej wersji Gold Wing 1800 Tour DTC & Airbag

Tekst i zdjęcia: Lech Wangin

Honda Gold Wing to motocykl instytucja. Pierwszy model o tej nazwie wprowadzono na rynek w 1975 roku, a poprzednia generacja z sześciocylindrowym boxerem o pojemności 1832 ccm była produkowana przez 17 lat. Jak na japońską markę to bardzo długo. Nie dziwne więc, że zwolennicy Gold Winga, a jest ich całkiem sporo, czekali z wytęsknieniem na nowy model. I wreszcie jest. Japończycy wzięli się ostro do roboty i zbudowali Gold Winga od nowa. Nie zmieniła się jedynie liczba i układ cylindrów, poza tym wszystko jest nowe. Zmieniono ramę, zawieszenia, hamulce, karoserię. Motocykl jest aż o 40 kilogramów lżejszy od poprzednika. Jest też bardziej smukły i zwarty, co widać wyraźnie jeśli postawi się obok siebie model obecny i poprzedni. O ile stary przypominał TIRa na dwóch kołach, o tyle nowy model prezentuje się bardzo korzystnie. „Nasza” wersja wyposażona jest w siedmiobiegową automatyczną skrzynię DTC, która znacznie podnosi komfort jazdy. Maszyna ma też napędzany elektrycznie bieg pełzający. Pomaga przy precyzyjnych manewrach na parkingu. Można przy jego użyciu cofać a także z minimalną prędkością jechać do przodu. Jeśli uważacie, że skrzynia automatyczna to zbyteczny luksus, istnieje tańsza wersja z normalną skrzynią i bez poduszki powietrznej.  Od strony ergonomii motocykl opracowano wzorcowo. Pozycja za sterami jest bardzo wygodna i swobodna, umożliwiając wielogodzinną jazdę bez zmęczenia, obsługa wszystkich bajerów, które są na wyposażeniu jest prosta i łatwo można opanować całą „gałkologię” Szyba jest oczywiście regulowana elektrycznie. Wraz z owiewkami zapewnia bardzo skuteczną ochronę. W chłodne dni albo podczas jazdy w deszczu możemy skorzystać z podgrzewania siedzeń i manetek. Krótko mówiąc Gold Wing ma wszystko, co turystyczny krążownik mieć powinien. Dodatkowym atutem jest fakt, że system multimedialny z nawigacją „mówi po polsku”. No i jeszcze jedno, choć to w Gold Wingu żadna nowość, jest on jedynym motocyklem na świecie wyposażonym w poduszkę powietrzną.

Jak to jeździ?

Mówiąc najprościej „Goldas” jeździ wspaniale, dostarczając dużo frajdy i satysfakcji. Silnik rozwijający moc 126 KM i moment 170 Nm jest bardzo elastyczny i nigdy nie brak mu pary, pracuje przy tym bezwibracyjnie, a automatyczna skrzynia powoduje, że jazda jest bardzo płynna. Przy odkręcaniu gazu sześciocylindrowy boxer fajnie mruczy. To dźwięk, który bardziej kojarzy się z rasowym samochodem niż z motocyklem.  Mamy do dyspozycji cztery tryby jazdy – Tour (z niego korzystałem najczęściej), Sport (mocno wściekły), Rain (deszczowy) i Ekon (ten sobie odpuściłem). Tryby jazdy zarządzają reakcją przepustnicy, charakterystyką pracy skrzyni, systemem kontroli trakcji i nastawami zawieszeń. Skoro już jesteśmy przy zawieszeniach, to w nowym „Goldasie” nie znajdziecie już zwykłego widelca. Jego rolę przejął widelec z dwoma wahaczami i centralnym amortyzatorem. Plusem tego rozwiązania jest to, że maszyna nie „klęka” przy hamowaniu, minusem zaś to, że trudno wyczuć przyczepność przedniej opony. Nastawy obu zawieszeń w zależności od obciążenia zmienia się z poziomu kokpitu. Honda posiada zintegrowany system hamulcowy, co w praktyce sprowadza się do tego, że podczas normalnego hamowania wystarczy nacisnąć klamkę hamulca przedniego, tylnym zaś można posłużyć się do stabilizacji motocykla przy ostrych skrętach. Hamulce imponują skutecznością i precyzją. Motocykl jest bardzo stabilny, łatwo się prowadzi, choć w ciasnych zakrętach wymaga nieco przyzwyczajenia. Zawieszenia skutecznie izolują od nierówności drogi. Wróćmy jeszcze do automatycznej skrzyni biegów. Jeśli tylko lekko odkręcimy gaz, kolejne biegi „zapinają” się szybko jeden za drugim, skrzynia dba, by silnik pracował na niskich obrotach. Jeśli zamkniemy gaz redukcje następują kiedy obroty spadną do poziomu około 1500 obr/min. Jeśli użyjemy hamulca, redukcje następują wcześniej, przy wyższych obrotach. Jeśli bardziej zamaszyście obchodzimy się z manetką skrzynia nie śpieszy się z „przepinaniem” biegów, przez co uzyskujemy lepsze przyśpieszenie. Podczas wyprzedzania szerokie otwarcie rolgazu spowoduje automatyczną redukcję biegów i Honda wyrywa do przodu nabierając prędkości w bardzo intensywny sposób. Ponieważ aerodynamika motocykla dobrze izoluje nas od pędu powietrza, a silnik oddaje moc liniowo jak turbina, na Gold Wingu nie czuje się prędkości, więc zbliżając się do zakrętu warto zerknąć na prędkościomierz, bo można się zdziwić. Skrzynia biegów posiada również tryb manualny, który przydaje się w górzystym terenie i na bardzo krętych drogach. Biegi zmienia się klawiszami przy lewej manetce, przy czym nawet kiedy skrzynia jest w trybie automatycznym możemy zmieniać jej „decyzje” odnośnie doboru przełożenia bez konieczności przechodzenia na tryb ręczny. Podsumowując, skrzynia stanowi z silnikiem dobrze zgrany duet i autentycznie uprzyjemnia jazdę.

Podsumowanie

Jako osoba od lat związana z Harleyem zawsze sobie powtarzałem, że Gold Winga będę omijał szerokim łukiem, bo wiem, że mi się spodoba i będę miał problem. No i stało się. „Goldas” to wspaniały motocykl turystyczny, na którym długie trasy połyka się szybko, komfortowo i bez zmęczenia. Bije Harleya w każdej konkurencji, choć nie, Harley jest jednak bardziej zwrotny. Można „Goldasowi” zarzucić, że jest maszyną bez charakteru i być może będzie w tym trochę racji. Mnie Gold Wing urzekł, choć znalazłem w nim jedną jedyną, ale dość istotną wadę. Otóż pojemność kufrów Gold Winga w porównaniu z pojemnością kufrów Electry zdaje się zakrawać na żart. Harley to motocyklowa ciężarówka, „Goldas” co najwyżej samochód osobowy.

Dane Techniczne

Dane Techniczne

Dane techniczne

Honda GL 1800 Tour DTC & Airbag

Silnik: chłodzony cieczą, czterosuwowy, sześciocylindrowy boxer, rozrząd OHC, 4 zawory na cylinder, elektronicznie sterowany wtrysk paliwa, smarowanie z mokrą miską olejową.

Średnica cylindra x skok tłoka: 73 x 73 mm

Stopień sprężania: 10,5:1

Pojemność skokowa: 1833 ccm

Moc maksymalna: 126 KM (85 kW) przy 5500 obr/min

Maksymalny moment obrotowy: 170 Nm przy 4500 obr/min

 

Przeniesienie napędu: automatyczna 7-biegowa, dwusprzęgłowa skrzynia STC napęd tylnego koła wałem.

Podwozie: grzbietowa rama aluminiowa, zawieszenie przednie – widelec współpracujący z podwójnym wahaczem i centralnym amortyzatorem z regulacją napięcia wstępnego sprężyny, zawieszenie tylne – jednoramienny wahacz aluminiowy, centralny amortyzator z regulacją napięcia wstępnego sprężyny.

Wyprzedzenie: 109 mm

Kąt pochylenia główki ramy 30,5°

Hamulec przedni: dwie tarcze ø 320 mm z zaciskami 4-tłoczkowymi, ABS

Hamulec tylny: tarcza ø 316 mm z zaciskiem 3-tłoczkowym, ABS

Rozmiar ogumienia przód/tył: 130/70 ZR18 / 200/55 ZR16

 

Wymiary i masy:

Rozstaw osi: 1695 mm

Wysokość siodła: 745 mm

Pojemność zbiornika paliwa: 21,1 l

Masa w stanie gotowym do jazdy: 385 kg

 

Cena: 152.600 zł, w promocji (wyprzedaż rocznika 140 700 zł) (wersja bez automatycznej skrzyni i poduszki powietrznej – 136.300 zł, w promocji 125 700 zł)

Motocykl udostępniła firma: Honda Motor Polska

Sprawdź także

Honda VT 1100 Bobber

Motocykl Pawła jest jeżdżącym dowodem, że dysponując skromnym budżetem można „wystrugać” całkiem fajny customowy projekt. …

Dodaj komentarz