sobota , 28 marca 2020

Jest wiele dróg do wyboru, ale którą podążać? Wrażenia z targów EICMA 2019.

Pierwszy tydzień listopada to czas premier w świecie motocyklowym, oczy wszystkich pasjonatów dwóch kółek skierowane są na Mediolan. Podczas kiedy zmotoryzowany transport pozostaje pod naciskiem ekologicznego lobby w wielu europejskich krajach, południe i wschód Europy zdają się nie przejmować doniesieniami o zmianach klimatu, które w wiadomościach zmieniły się ostatnio z ostrzegawczych w katastroficzne. W przekazach medialnych da się odczuć nastroje paniki. Ludzie w pewnym wieku, urodzeni w latach 50. czy 60. mają ten przywilej, że pamiętają, jak wyglądały miasta zanieczyszczone spalinami dwusuwowych silników, jak choćby Paryż, Londyn, czy cały blok wschodni zdominowany przez dwusuwową motoryzację. Dzisiaj powietrze w dużych aglomeracjach jest czystsze niż czterdzieści lat temu pomimo wzrostu liczby pojazdów, ale to nie zadowala ekologów, bo są zbyt młodzi by pamiętać i niechętni do tego, by czerpać naukę z przeszłości.

Tekst i zdjęcia: Horst Rösler

Czy ktokolwiek pamięta, kiedy dwie duże amerykańskie marki zaprezentowały nowe silniki w jednym roku na jednej imprezie? EICMA 2019 była świadkiem prezentacji nowych silników V-Twin Indiana i Harleya. Prezentacje na stoiskach obu amerykańskich producentów były świadectwem ich przygotowania do spełnienia nowych wymogów czystości spalin, a także określenia własnej drogi ku przyszłości motoryzacji jak i poszukiwania nowych klientów. Czy te chłodzone cieczą widlaki zyskają popularność u obecnych właścicieli Harleya i Indiana zobaczymy już w niedalekiej przyszłości. Otwarto też nowe fabryki, gdzie ruszy produkcja nowych modeli i są one rozlokowane również poza USA. Nowy Indianowy bagger o wielce bojowej nazwie Challenger jest gotowy do sprzedaży, zaprezentowano też nową wersję FTR 1200 – Rally. Turystyczne enduro Harley-Davidson Pan America i roadster Bronx wydają się być w ostatniej fazie przedprodukcyjnej. Obaj producenci przedstawiają też mnóstwo propozycji nowych pojazdów, za pomocą których pragną zwiększyć „zasięg rażenia”. W tą amerykańsko-amerykańską walkę włącza się konkurencja ze strony równie szacownych marek jak Triumph i Royal Enfield, które konkurują atrakcyjnymi modelami, które można customizować, a w przypadku Royala również okazyjną ceną. Tymczasem o gusta amerykańskich motocyklistów lub takich, którzy lubią motocyklizm w amerykańskim stylu zawalczy również BMW, które ma zamiar powrócić na rynek cruiserów z nowym boxerem o pojemności 1800 ccm.

Dążenie do poprawy bezpieczeństwa wkracza na nowy poziom. Przedstawiane są pomysły prawdopodobnie zrodzone w umysłach ludzi, którzy nigdy nie jeździli motocyklem. Gotowe do premier są radary pokładowe, które mają ostrzegać kierowcę i posiadają możliwość ingerowania w prędkość jazdy motocykla! Każdy, kto jeździ motocyklem, a nawet samochodem zadrży ze strachu na myśl o głośnym ostrzegawczym dźwięku, który nagłym sygnałem w kasku miałby go ostrzec o niebezpieczeństwie kolizji, przekroczeniu prędkości, lub zbliżającym się pojeździe. To przy obecnych korkach i sposobach ich forsowania oznaczałoby nieustający koszmar. Nie miejcie wątpliwości – dobrodzieje z parlamentu europejskiego pracują już nad odpowiednimi przepisami, by takie wyposażenie było obowiązkowe, podczas gdy firmy ubezpieczeniowe pracują nad dokumentami, które miałyby to wspierać. W imię bezpieczeństwa.

Prawdziwie nowych modeli było mniej, a trend z poprzednich lat trwa. Harley-Davidson Pan America wkracza na niesłychanie trudny rynek motocykli adventure, który zapoczątkowało BMW R 80 G/S w latach 80. i ma bardzo doświadczonych konkurentów z historią startów w Dakarze takich jak Honada Africa Twin, Suzuki V-Storm, KTM i wielu innych. Bronx spotka się z jeszcze większą konkurencją, gdy Harley wyjdzie poza swoją tradycyjną klientelę. Ale i tradycyjna klientela kuszona jest nowymi alternatywami: Triumph Factory Custom oferuje stylowego Bobbera limitowanego do 750 sztuk – może on konkurować z wieloma customami z harleyowej sceny. Narodziny BMW R 18 Concept Bike odbiły się szerokim echem. Drugi koncepcyjny motocykl z silnikiem R 18 został pokazany na ekranie podczas prezentacji prasowej, a wersja seryjna prawdopodobnie będzie miała premierę jeszcze w 2020 roku. Royal Enfield ponownie pokazał na swym stoisku kilka dobrze zmodyfikowanych customów, a nowe twiny 650 ccm nabierają rozpędu na całym świecie dzięki konkurencyjnej cenie. Japońscy producenci porzucili segment cruiserów na korzyść tego, co obecnie cieszy się większą popularnością, lub też tego, co mogą sprzedać młodszej klienteli, jeśli ta tylko zechce oderwać wzrok od ekranu telefonu. Włoscy producenci narzucili światu wyścig zbrojeń w kategorii sportowych naked bike’ów. Ekstremalnym przykładem może być Ducati Streetfighter V4 z mocą silnika 208 KM i masą motocykla 178 kg na sucho! Współpraca pomiędzy elitarnymi markami Brough-Superior i Aston Martin dała owoc w postaci motocykla kosztującego 108.000,- Euro.

Producenci elektrycznych motocykli zazwyczaj bardzo aktywni na targach i tym razem przedstawili makiety, projekty i motocykle koncepcyjne. Harley-Davidson Live Wire jest forpocztą elektrycznych motocykli wśród dużych marek, pozostali producenci są nadal w fazie projektowania. Entuzjaści tak zwanej elektromobilności zdają się zapominać o problemach i niebezpieczeństwach związanych z eksploatacją pojazdów elektrycznych, nie mówiąc już o tym, że produkcja akumulatorów i wytwarzanie energii do ich zasilania nie koniecznie są takie ekologiczne jak się to przedstawia.

Na wypadek dalszego zaostrzania proekologicznych restrykcji, Włosi przedstawili kolejne możliwe rozwiązanie – pierwszy sportowy motocykl z hybrydowym napędem. Szef firmy Efesto – Luca Morfino zaprezentował unikalny elektryczny kit do Ducati Panigale, ale system można zaadoptować również do innych motocykli. W pełni funkcjonalny motocykl ma 205 KM z Ducati V4 plus silnik elektryczny o mocy 95 KM, zasilany akumulatorem, którego pojemność wystarcza na około 40 minut jazdy w warunkach miejskich. Klawiszem na kierownicy można wybrać jeden z czterech trybów pracy całego zestawu. Oba silniki przekazują napęd na tylne koło poprzez łańcuch. System wydaje się być solidny, ale ciężką baterię umieszczono w najgorszym możliwym miejscu – wysoko z tyłu pod tylnym siedzeniem. Idealnie by zdestabilizować motocykl przy wysokiej prędkości.

To było widoczne na EICMA – ewolucja motocykli nabrała tempa, podobnie jak i zmiany na rynku. Bez powodowania dużego zamieszania nawet rdzennie amerykańskie marki otwierają nowe fabryki poza granicami kraju w obawie przed nowymi ograniczeniami w handlu i podatkami. Slogan „USA First” (najpierw USA) zaczyna odbijać się czkawką konsumentom w Stanach. Obaj amerykańscy producenci szykują się do zdobycia przyczółków na rynkach, które były wcześniej przez nich niedoceniane. Ponad dwa miliardy ludzi w Indiach i Chinach czeka, a to jest najlepszy argument do ignorowania politycznych sloganów. Poza tym, nie zanosi się na to, by ludzie w tamtych rejonach świta podążali za europejskimi kampaniami medialnymi i popadali w panikę na tle zmian klimatu, jeśli oczywiście mają dostęp do czegoś takiego jak „wolne” media.

Tak, EICMA podkreśliła, że jest wiele dróg rozwoju – pytanie, która jest najlepsza lub prawidłowa pozostaje bez odpowiedzi…

Sprawdź także

Bitwa Królów customizingu wkracza w decydującą fazę

Polski diler Harley-Davidson znalazł się w gronie finalistów customowego konkursu organizowanego przez amerykańskiego producenta. 15 …

Dodaj komentarz