piątek , Sierpień 23 2019
Home / Okiem aparatu / Honda Monkey – Zabawka dla każdego… i dużego i małego

Honda Monkey – Zabawka dla każdego… i dużego i małego

Mówi się, że jazda motocyklem wydziela u człowieka endorfiny szczęścia. Honda Monkey, mimo że jest bardzo mała i ma zaledwie 125 ccm, powoduje wyrzut endorfin w obłędnych ilościach. Jest prawdziwym mechanicznym narkotykiem. Uzależnia bardziej niż cukier. Wystarczy, że na nią spojrzysz, a nie oprzesz się jej urokowi. To bez wątpienia jedna z ważniejszych premier Hondy w 2018 roku.

Tekst i zdjęcia: Lech Wangin

Miniaturowy motocykl zwany Małpką ma bardzo długa historię. Przyszedł na świat w 1961 roku jako zabawka w tokijskim parku rozrywki. Malutki motocykl był niezwykle prosty w budowie, ale jego silniczek o pojemności niespełna 50 ccm był czterosuwem, dzięki czemu mechaniczna zabawka wydawała z siebie dźwięki godne poważnego motocykla. To oraz pełne uroku wzornictwo powodowało, że pojazd wzbudzał niezwykłą sympatię. Sympatię, która zmusiła producenta, by wprowadzić model z homologacją drogową. Z miejsca stał się on ulubieńcem uczniów i studentów, a rola w filmie „Znikający punkt” przyniosła mu popularność na całym świecie. Szczyt tej popularności przypada na przełom lat 70. i 80. W tamtych latach my mieliśmy swoją Motorynkę, ale o pojazdach takich jak Honda Monkey mogliśmy tylko pomarzyć. Ja w tamtym czasie stawiałem swoje pierwsze kroki w motocyklizmie. Miałem to szczęście, że ojciec kolegi z podwórka był dziennikarzem w czasopiśmie motoryzacyjnym, a prywatnie był też motocyklistą i kibicował poczynaniom naszej podwórkowej motocyklowej paczki. Miał dostęp do zachodnich magazynów motocyklowych, które nam pożyczał, dzięki czemu jeszcze w czasach głębokiej komuny byliśmy „oblatani” w temacie światowych nowości. Jakież wtedy mieliśmy kolorowe sny! Każdy oczywiście marzył o dużej szybkiej maszynie, ale zwróciliśmy też uwagę na Hondę Monkey, bo ze swymi małymi kołami i stylistyką przypominająca miniaturę starej crossówki, niesamowicie wpadała w oko, no a poza tym była znacznie szybsza niż dostępne u nas motorowery. Tak więc, mimo że nigdy nie miałem okazji przejechać się Małpką, wiedziałem jaki ma statut, że na całym świecie są entuzjaści tego mini motocykla, że poddawany był przez nich często ekstremalnemu tuningowi i że organizowano wyścigi i motocrossy na tych śmiesznych motorkach. Fascynacja Małpką drzemała przez lata uśpiona w zakamarkach mojej duszy aż do dnia, kiedy dowiedziałem się, że Honda wprowadza właśnie nowe wcielenie Małpki i że tym razem nie będzie to motorower lecz motocykl, bowiem pojemność silnika urosła do 125 ccm. Pozostało już tylko czekać, kiedy mała Honda będzie dostępna w parku prasowym, by skonfrontować młodzieńcze fascynacje z rzeczywistością, czyli z aktualnym modelem.

Nie przejdziesz obok niej obojętnie

Jeden ze słynnych polskich przedwojennych konstruktorów zwykł mawiać, że maszyna jeśli jest piękna musi dobrze działać. To święte słowa, które idealnie pasują do małej Hondy. Projektując nowy model Japończycy wyposażyli go we wszystko to, co nowoczesny motocykl regulaminowo musi posiadać, ale zachowali nieśmiertelny ponadczasowy styl. Mówi się, że ta cała moda na styl retro to schlebianie hipsterskim gustom i marketingowa fasada. Ja się z tym nie zgadzam, po prostu wzornictwo lat 60. i 70. jest ponadczasowo atrakcyjne. Coś co było piękne wtedy jest piękne również dzisiaj. Trzeba tylko umiejętnie połączyć współczesną technikę z dawnym wzornictwem i sukces gotowy. A tak na marginesie, czy zauważyliście, że chyba wszystkie motocykle z nurtu retro mają elektronikę zredukowaną do niezbędnego minimum i że nie zawracają użytkownikom głowy trylionem map zapłonu, mają uproszczoną kontrolę trakcji lub w ogóle jej nie mają? Są nastawione na prostą, esencjonalną przyjemność z jazdy, nie odwracając uwagi od istoty rzeczy. Z reguły też posiadają rozsądną moc, która nie wymaga konieczności stosowania elektronicznych wspomagaczy. Jeśli chodzi o Hondę Monkey, to to, że mamy do czynienia z motocyklem wyprodukowanym w 2018 roku, a nie w latach 80. odkryjemy po ledowych światłach i widelcu upside-down. Prędkościomierz mamy w postaci wyświetlacza, a jeśli przyjrzymy się uważniej odkryjemy sondy wystające z cylindra. Poza tym maszynka wygląda bardzo podobnie jak jej legendarni przodkowie. Jeśli zaś chodzi o elektroniczne systemy to mamy tu ABS, ale tylko w przednim kole.

Czas ruszyć w drogę

Ten mały motocykl ma w sobie tyle uroku, że zawsze przed rozpoczęciem jazdy i po jej zakończeniu człowiek nie może się powstrzymać, żeby choć przez chwilę nacieszyć oczy widokiem tego maleństwa. Mimo że motocykl jest bardzo mały, toczy się na dwunastocalowych kołach i nie ma nawet dwóch metrów długości, osoba o wzroście 180 cm lub nieco ponad nie może narzekać na brak miejsca za sterami. Maszynka jest jednoosobowa, ale ma dużą, miękką i bardzo wygodną kanapę, kierownica jest wystarczająco wysoka, by nie kolidować z kolanami nawet przy bardzo ostrych skrętach, a Małpka potrafi zawrócić prawie w miejscu i nie wymaga do tego żadnych ekwilibrystycznych umiejętności. Prowadzi się ją bardzo łatwo i to właśnie sprawia mnóstwo przyjemności. Silnik wydaje z siebie przyjemny terkot, jego moc nie należy bynajmniej do największych w klasie i wynosi zaledwie 9,4 KM. To jednak w zupełności wystarcza do tego, by w ruchu miejskim czuć się swobodnie. Uzyskanie trzycyfrowego wskazania na prędkościomierzu jest przy tym zupełnie możliwe, choć wymaga, by nieco poznęcać się nad manetką. I w tym miejscu mam jedną uwagę. Dynamika jazdy byłaby z pewnością większa gdyby zastosowano rolgaz o innym przełożeniu nie wymagający aż tak wygimnastykowanego nadgarstka. Rozumiem jednak, że tak długi rolgaz zastosowano w trosce o to, by klienci Hondy, dla których Małpka będzie pierwszym zmotoryzowanym jednośladem nie zrobili sobie krzywdy. Prawda jest taka, że ten motocykl jest bardzo bezpieczny i przyjazny. Ma aparycję szczeniaczka i tak też się zachowuje – jeśli nawet ugryzie to tylko dla zabawy a nie po to, żeby zrobić krzywdę.

Silnik współpracuje z czterobiegową skrzynią i normalnym sterowanym linką sprzęgłem, czyli pełna klasyka, żadnych automatów. Połączenie miękkiej kanapy i udanego zestrojenia zawieszeń powoduje, że jazda jest zaskakująco komfortowa i można na pokładzie Małpki bez problemu spędzić kilka godzin. Widok tak małego motocykla może budzić obiekcje co do tego, czy będzie on stabilny w całym zakresie prędkości. Są one całkowicie bezpodstawne. Na prostej maszynka jedzie niewzruszenie i równie sprawnie pokonuje wszelkie zakręty. Na pochwałę zasługują również skuteczne hamulce. Gdyby miały stalowy oplot można by nawet powiedzieć, że są jadowite. Opony o uniwersalnym bieżniku dają radę nawet w dość grząskim piachu, co sprawdziłem osobiście. Fajną zabawą jest też przeskakiwanie leżących policjantów. Gęsty ruch w dużym mieście to środowisko, w którym Honda Monkey czuje się jak ryba w wodzie, a jej kolejnym atutem jest spalanie poniżej dwóch litrów na 100 km. Codzienne dojazdy do pracy w jej siodle będą czystą przyjemnością i macie gwarancję, że żaden korek nie będzie w stanie was zatrzymać. Mała Honda sprawdzi się też idealnie w rekreacyjnych wypadach na zieloną trawkę. Mając taki motocykl poznacie dokładnie wszystkie zakamarki w okolicy. Czas spędzony z tym motocyklem to czas beztroskiej zabawy. To maszynka, która z każdego zrobi dziecko. To jednak budzi takie ryzyko, że jak ją kupisz, pewnie zaraz podprowadzi ci ją twoja latorośl. Urokowi Hondy Monkey wprost nie można się oprzeć. Gdyby wszyscy jeździli takimi motocyklami świat byłby lepszy.

 

Dane Techniczne

Dane Techniczne

Honda Monkey 125

Silnik: chłodzony powietrzem, czterosuwowy, jednocylindrowy, rozrząd OHC, 2 zawory na cylinder, elektronicznie sterowany wtrysk paliwa, smarowanie z mokrą miską olejową.

Średnica cylindra x skok tłoka: 52,4 x 57,1 mm

Stopień sprężania: 9,3:1

Pojemność skokowa: 125 ccm

Moc maksymalna: 9,4 KM (6,9 kW) przy 7000 obr/min

Maksymalny moment obrotowy: 9,4 Nm przy 5200 obr/min

 

Przeniesienie napędu: wielotarczowe sprzęgło mokre, 4-stopniowa skrzynia biegów, napęd tylnego koła łańcuchem.

Podwozie: grzbietowa rama stalowa, zawieszenie przednie – widelec teleskopowy upside-down, skok 100 mm, zawieszenie tylne – dwuramienny wahacz stalowy, dwa amortyzatory, skok 104 mm.

Kąt pochylenia główki ramy: 25°

Wyprzedzenie 82 mm

Hamulec przedni: pojedyncza tarcza ø 220 mm ABS

Hamulec tylny: tarcza ø 190 mm

Rozmiar ogumienia przód/tył: 120/80-12  65J / 130/80-12  69J

 

Wymiary i masy:

Rozstaw osi: 1155 mm

Wysokość siodła: 755 mm

Pojemność zbiornika paliwa: 5,6 l

Masa w stanie suchym: 107 kg

Dane eksploatacyjne

Średnie zużycie paliwa: 1,5 l/100 km

 

Cena: 17 300 zł w zależności od malowania

Motocykl udostępniła firma: Honda Motor Europe Ltd. oddział w Polsce, ul Puławska 381,  02-801 Warszawa

Sprawdź także

Yamaha XT 500

Gdyby zapytać znawców tematu o najważniejsze motocykle w historii, to znaczy takie, które były przełomowe …

Dodaj komentarz