poniedziałek , Październik 15 2018
Home / Okiem aparatu / Honda CX 500 po delikatnym customizingu

Honda CX 500 po delikatnym customizingu

Prezentowany motocykl należy do Bartka Prosta. Bartek ukończył warszawski AWF, jednak od lat nie pracuje w zawodzie lecz prowadzi własny biznes. Jako pomysłodawca hip hop’owej marki B3 założył i prowadził firmę produkującą odzież. Od 2011 roku jest właścicielem firmy recyklingowej.

Motocyklami pasjonuje się od dawna, ale nie jest wysmaganym przez wiatr bikerem i bywalcem zlotów tylko codziennym uczestnikiem ruchu drogowego. Motocykl traktuje użytkowo. Prawo jazdy zrobił w liceum, ale posiadaczem pierwszej hondy Shadow został dopiero po trzydziestce. Później na świat przyszły dzieci i w motocyklowym życiorysie pojawiła się przerwa. A ponieważ każda przerwa ma swój koniec w głowie zrodził się pomysł, by zrealizować „niskobudżetowy” customowy projekt. Nie bez przyczyny zbiegło się to z ekranizacją „Dziewczyny z Tatuażem” i drugoplanową rolą Hondy CB 350.  Rozpoczęły się poszukiwania Hondy CB 550 lub 750, ewentualnie Yamahy XS 650. Okazało się jednak, że egzemplarze w dobrym stanie już dziś trudno znaleźć, szczególnie jeśli ma to być zakup nienadwyrężający domowego budżetu. Ostatecznie trafił na Hondę CX 500 z 1981 roku z przebiegiem 40 000 km. Motocykl był w stanie oryginalnym, a więc miał z przodu małą owiewkę, potężną kanapę z równie masywnym zadupkiem i gigantyczną tylną lampą. Również kierunkowskazy trudno by nazwać subtelnymi. Decydując się na zakup był pewny, że to wzornictwo z lat 80. zdecydowanie będzie wymagało ingerencji, dlatego  nie jeździł swym nowym nabytkiem, tylko od razu zaczął go odchudzać. W realizacji pomysłów Bartka pomagał Artur Agilar prowadzący warsztat „Dos Manos”. Od strony mechanicznej motocykl wymagał jedynie rutynowych czynności serwisowych, a więc w gaźnikach pojawił się zestaw naprawczy, wymieniono łożyska główki ramy, przedni widelec został odświeżony, a tylne amortyzatory wymieniono na nowe. Reszta prac przy motocyklu to już zabiegi restylizacyjne. Chodziło o to, by Honda nabrała nieco lekkości i stylizacyjnie cofnęła się w lata 70. Miejsce oryginalnego kokpitu zajęły zegary z modelu CX 500 C, z tego modelu pochodzą również boczki i tylny błotnik. Rama w tylnej części została lekko zmodyfikowana, w układzie wydechowym pojawiły się nowe akcesoryjne tłumiki, a zgrabną, choć nie tak komfortową jak oryginalna, kanapę według projektu Bartka wykonano w Wersonie. Całości obrazu dopełnia mała lampka na tylnym błotniku i zgrabne kierunkowskazy w stylu lat 70. Motocykl otrzymał też nowy lakier i szparunki. Początkowo Bartek zamontował sportową kierownicę typu „M”, ale zdecydował się jednak powrócić do seryjnej. Chodzi o to, że CX 500 jest motocyklem dość „kobylastym” szczególnie jak na pięćsetkę, więc przy wzroście Bartka (177 cm) nawet seryjna wysoka kierownica wymusza wyraźnie pochyloną do przodu pozycję. Lusterka pozostały oryginalne, zmieniono jedynie wsporniki, aby można było lusterka zamontować na końcach kierownicy. Patrząc na Hondę Bartka dochodzę do wniosku, że idealnie udało mu się zrealizować założenia projektu. Motocykl stał się po prostu ładniejszy, nie tracąc przy tym nic ze swoich walorów użytkowych. Okazuje się, że taki minimalistyczny customizing również może przynieść bardzo fajny efekt. Honda jeździ doskonale i jak to Honda nie zawodzi. Realizacja tego projektu spowodowała, że Bartek na dobre zainfekował się wirusem customizingu i myśli już o nowym projekcie. Będzie to bobber w stylu lat 50. – 60. na bazie Kawasaki W 650. Kiedy będzie już gotowy, chętnie „ustrzelę” go dla Was moim wiernym Canonem.

Artykuł pochodzi z numeru 1/2017

Sprawdź także

Harley-Davidson WR – Klasyczna amerykańska wyścigówka

Na motocyklach takich jak ten ścigano się w Ameryce tuż przed wybuchem II Wojny Światowej …

Dodaj komentarz