niedziela , 31 maja 2020

Honda CB 900 Custom

Motocykle takie jak ten, który prezentujemy na zdjęciach, to dziś wielka rzadkość. Honda CB 900 Custom (rok produkcji 1982) pochodzi z czasów, kiedy na rynku motocyklowym, oprócz kontynuacji rozpoczętego w poprzedniej dekadzie wyścigu o coraz większą pojemność i moc, pojawiła się tendencja do zwiększania wachlarza oferowanych modeli. Motocykle szosowe mogły mieć charakter bardziej sportowy lub turystyczny. Na początku lat 80. dołączyła do tego nowa kategoria modeli wycelowanych w gusta amerykańskich motocyklistów. Miały w sobie pewne cechy choppera i oznaczano je nazwami Special lub Custom.

Tekst i zdjęcia: Marek Janicki

Pod koniec lat 70. minęło już dość czasu od pojawienia się przełomowej pod każdym względem Hondy CB 750 Four (1969 rok), by konkurencyjne japońskie marki odrobiły lekcję i oferowały maszyny nowocześniejsze i dysponujące większą mocą. Honda musiała  coś zrobić, by wrócić na pozycję lidera i zaskoczyć motocyklowy świat czymś nowym. W tamtych czasach największy prestiż zapewniały motocykle o sportowym charakterze. Już w 1975 roku Honda pokazała model Gold Wing 1000. Był to pierwszy japoński model z silnikiem chłodzonym cieczą, napędem tylnego koła wałem i hamulcami tarczowymi w obu kołach. Mimo dużej mocy (82 KM) motocykl cierpiał na nadwagę i jako maszyna sportowa nie zdawał egzaminu. Jego dalszy rozwój poszedł zdecydowanie w kierunku komfortowego krążownika turystycznego. W 1978 Honda pokazała sześciocylindrowy model CBX 1000. Pojazd miał piękną, klasyczną i jednocześnie nowoczesną sylwetkę i był pierwszym motocyklem, który osiągał ponad 100 KM mocy. Jednak i on był dość ciężki, a wiotkie podwozie słabo radziło sobie z mocą silnika. W tym samym roku pojawiła się Honda CB 900 Bol d’ Or. Dolna część silnika bazowała na rozwiązaniach znanych z modelu CB 750 Four. Istotne nowości wprowadzono w głowicy, gdzie pracowały dwa wałki rozrządu napędzające po cztery zawory na każdy cylinder. Silnik rozwijał moc 95 KM, dzięki czemu maszyna dobrze radziła sobie w konkurencji z innymi big bikes. CB 900 spotkał się z życzliwym przyjęciem na rynku i wkrótce dołączyły do niego bliźniacze modele CB 750 Bol d’ Or i CB 1100 Bol d’ Or. W Europie nowe czterocylindrówki Hondy cieszyły się dużym powodzeniem. Chcąc zaspokoić gusta amerykańskiej klienteli, Honda w 1980 roku na tamtejszy rynek wypuszcza model CB 900 Custom różniący się dość drastycznie od europejskiej wersji Bol d’ Or. Ponieważ w USA obowiązuje w owym czasie drastyczne ograniczenie prędkości (55 mph, czyli niespełna 90 km/h na autostradzie), którego przestrzeganie pilnowane jest z całą surowością, amerykańscy motocykliści woleli motocykle, na których można przyjąć leniwą zrelaksowaną pozycję – tak jak na Harleyu. CB 900 Custom miał więc ciszyć oko klasyczną elegancją i umożliwiać zrelaksowaną jazdę. By cieszyć oko swym wyglądem ma układ wydechowy z czterema chromowanymi tłumikami i zbiornik paliwa o kroplowym kształcie. Karoserię zdobi piękne dwubarwne malowanie, a błotniki mają klasyczną formę i są wykonane ze stali pokrytej warstwą chromu. O wygodę kierowcy i pasażera dba mięsista, dwustopniowa kanapa i szeroka kierownica w chopperowym stylu. Tylne koło ma mniejszą średnicę niż w europejskim modelu, za to opona jest szersza. Na tym jednak nie koniec różnic. Otóż wielką ciekawostką tego modelu jest skrzynia biegów z reduktorem, oferująca łącznie dziesięć biegów. Takie rozwiązanie jest czymś oczywistym w terenowym samochodzie, ale jaki cel mogła mieć taka komplikacja układu przeniesienia napędu w szosowym motocyklu? Otóż projektanci Hondy chcąc nadać sportowemu modelowi CB 900 Bol d’ Or bardziej komfortowy charakter sięgnęli po rozwiązania, które mieli na półce. Tak więc przedni widelec i tylne amortyzatory zapożyczyli z Gold Winga 1100. Chcąc wyposażyć CB 900 w trwały i wygodny napęd tylnego koła wałem sięgnęli również po wał kardana od GL 1100. Problem jednak polegał na tym, że w Gold Wingu wyjście napędu ze skrzyni biegów znajdowało się po prawej stronie, a w CB 900 po stronie lewej. Trzeba więc było zastosować dodatkową przekładnię, a skoro tak, to dlaczego nie wyposażyć jej w dwa biegi? Rozbudowanie układu przeniesienia napędu pociągnęło za sobą konieczność wydłużenia ramy. Dzięki tym zabiegom CB 900 Custom ma dwa zakresy przełożeń – krótki i długi. Z tego pierwszego korzystamy wtedy, kiedy zależy nam na dynamice jazdy, na przykład w mieście, czy w górach, a z tego drugiego, kiedy bardziej zależy nam na ekonomii, czyli na przykład poza miastem lub na autostradzie. W praktyce ten system sprawdzał się bardzo dobrze, co potwierdza właściciel motocykla, który widzicie na zdjęciach. Jest nim czterdziestojednoletni Czarek. Kupił tę Hondę w 2001 roku i był to wówczas jego pierwszy motocykl, jeśli nie liczyć motorynki, którą jeździł w podstawówce. Ponieważ CB 900 jest ciężkim motocyklem, który nie wybacza błędów, nie obyło się bez kilku bardziej lub mniej spektakularnych przygód. Nie obyło się również bez problemów z mechanikami, bo to w końcu leciwa konstrukcja serwisowana w Polsce nie zawsze zgodnie z fabrycznymi zaleceniami. Ostatecznie jednak Czarek jest mocno przywiązany do swojej Hondy, na której zjeździł Polskę wzdłuż i wszerz i która przez długie lata była jego jedynym pojazdem mechanicznym. Sezon więc zaczynał wcześnie i kończył późno, wsiadając na motocykl nawet w zimie, kiedy tylko warunki drogowe na to pozwalały. W 2017 roku maszyna trafiła do warsztatu Christiana Boosena, gdzie odświeżono lakier, oryginalne tylne amortyzatory zastąpiono Hagonami, wszystkie gumowe elementy zastąpiono nowymi. Silnik przeszedł mały remont, to znaczy cylindry zostały przeszlifowane, wstawiono nowe tłoki i pierścienie oraz splanowano głowicę. Sprzęgło dostało nowe tarcze cierne. Jak zapewnia właściciel, Honda ma u niego zapewnione dożywocie. Jest to rzadki model, szczególnie u nas, bo przeznaczony był na rynek amerykański. Produkowano go krótko, bo do 1982 roku. Rok później pojawił się następca CB 1000 C. Był to bliźniaczy model również z nietypową skrzynią biegów. W Stanach do CB 900 Custom oferowano turystyczne akcesoria – zestaw kufrów i obszerną owiewkę, dzięki czemu motocykl bardzo przypominał Gold Winga. Do modeli w stylu CB 900 Custom przylgnęło określenie Soft Chopper. Ich kariera trwała do końca lat 80. W latach 90. zastąpiły je cruisery napędzane widlastymi, dwucylindrowymi silnikami, ale jeszcze wcześniej następcami CB 900 C i CB 1000 C zostały modele Magna napędzane silnikami V4.

 

Sprawdź także

VTX mania

W pierwszej dekadzie XXI wieku segment motocyklowych cruiserów miał się bardzo dobrze. Japońscy potentaci wypuszczali …

Dodaj komentarz