sobota , 28 marca 2020

Bigtwin Bike Show 2019

Tradycyjnie w pierwszy weekend listopada w Holandii odbywa się impreza customowa, która otwiera sezon „zadaszonych” targów i wystaw. Holenderska impreza ewoluowała od Motorsale, przez Big Twin Expo aż do obecnego Bigtwin Bike Show. Mimo kolejnych zmian nazwy i lokalizacji jedno pozostaje niezmienne – ta impreza jest kamieniem węgielnym na europejskiej scenie customowej, a jej ostatnia edycja zaskoczyła nie tylko większą ilością świetnych customowych kreacji, ale również niestandardowym wydarzeniem, którym był ślub!

Tekst i zdjęcia: Horst Rösler

Zawirowania polityczne spowodowały, że brakowało brytyjskich customów oraz odwiedzających z wysp. Nie dopisali również Francuzi, którzy w sztuce customizingu mają wiele do powiedzenia. Absencja tych obu nacji nie powstrzymała jednak potoku zgłoszeń napływających z Holandii, Belgii, Niemiec, niektórzy uczestnicy przyjechali nawet z tak odległych krajów jak Finlandia. Na terenie Houten Expo, w miejscu gdzie holenderska impreza ma swój historyczny początek, zgromadzono około sto niesamowitych customów. Bigtwin Bike Show jest motocyklowym „targiem bożonarodzeniowym” oraz miejscem, gdzie ustala się trendy na nadchodzące targi EICMA. Pod każdym względem jest to szansa na przeżycie świetnego customowego weekendu i doskonała sposobność, by jesienią odwiedzić Holandię, jeżeli nie na dwóch kołach, to większym środkiem lokomocji, który pozwoli na odpowiednio duże zakupy. Bigtwin pełni bowiem również rolę bazaru, na którym można znaleźć fajne części i wiele różnych customowych dodatków, a także dzieł sztuki.

Przez wiele lat holenderska impreza była także sceną pokazową dla dystrybutora Zodiac, który ma swą siedzibę w oddalonym o około 50 km Mijdrech. Vincent Pels i jego zespół nadal dominują na imprezie. Jego firma była sponsorem od dekad, a ostatnia edycja Bigtwin Bike Show stanowiła doskonałą sposobność uczczenia pięćdziesięciolecia działalności Zodiaca. Pół wieku działalności na customowym rynku jest dużym osiągnięciem, ale Ton Pels i Zodiac są również nierozłącznym elementem europejskiej sceny Drag Racingu, zwłaszcza w motocyklowej klasie Top Fuel.

Na listopadowej imprezie miało miejsce wiele premier. Indian przedstawił nowe wariacje Scouta oraz kolejną wersję FTR 1200 z nowo zaprojektowaną ramą do swojego mocnego silnika. Triumph odsłonił karty z nowym trzycylindrowym Rocketem, pokazując imponujący silnik i nadwozie. Pomimo obecności wielu motocyklowych marek w hali wystawienniczej, to właśnie custom show jest tym, co definiuje Bigtwin Bike Show. Kreatywni holenderscy customizerzy często prezentują motocykle koncepcyjne czy customowe dzieła sztuki dalekie od utartych kanonów, a ich motocykle konkurują z wysokiej jakości maszynami przywiezionymi przez uczestników z innych krajów. Świetnie się to wszystko ogląda, ale dla jurorów to ciężka praca. Jury potrzebowało ponad czterech godzin, by obejść wystawę i wybrać zwycięzców. W wielu klasach walka była bardzo zacięta.

O tytuł Best of Show do samego końca zaciekle rywalizowały trzy motocykle, które były tak ekstremalne jak się tylko dało: „The Droose” zbudowany przez Mario Van Kriusbergena pełen smakowitych detali wintydżowy low rider napędzany doładowanym Ironheadem z 1983 roku, „Steampunk” Rainera Metzgera – ekstremalny chopper, który przez ostatnie trzy lata od jego premiery był systematycznie udoskonalany i upiększany, ukazując jeszcze więcej ekstrawaganckich akcesoriów i detali niż wcześniej! Ostatecznie zwyciężył Jan Glas. Jego Indian hardtail Chopper praktycznie cały został zbudowany ręcznie wokół silnika Indian Powerplus pochodzącego od S&S w czasach kiedy Indiany produkowano w Gilroy przed przejęciem marki przez Polarisa. Sukces Jana spowodował przesunięcie pozostałych rywali w klasie Chopper/Bobber o jedną pozycję wyżej i oddał pierwsze miejsce Andreasowi Evertowi z Niemiec. Jego motocykl to napędzany silnikiem z Yamahy TR1 z 1982 roku chopper zbudowany w oparciu o sztywną ramę VG Motorcycles z ponad szesnastocalowym przednim widelcem i wysokim sissy barem. I to wszystko z homologacją TÜV! Drugie miejsce zajął piękny czysto wystylizowany bobber Markusa Raunio z Finalndii. W 2019 roku trochę zmodyfikowano klasy. Motocykle rywalizowały w kategoriach: „Freestyle”, „Clubstyle”, „Classic”, „Custom/Modified”, „Chopper/Bobber” oraz Cafe Racer/Tracker. Ostatnie dwie były szczególnie trudne w ocenie ze względu na ilość fajnych motocykli startujących w tych kategoriach. Nowa kategoria „Clubstyle” przyciągnęła zaskakującą ilość motocykli w stylu FXR, włączając w to kilka FXRT z ery Evolution. Mario Kyprianides z niemieckiego warsztatu Chopper Kulture wygrał ze swoim Evo FXLR.

Customowi artyści i program dnia sprawiają, że jest to interesująca impreza, ale Bigtwin Bike Show 2019 miał dodatkową niezwykłą atrakcję: ślub! Oernie i Angel postanowili powiedzieć sobie sakramentalne tak w otoczeniu customowych motocykli i w gronie zaprzyjaźnionych motocyklistów. Młoda para odjechała ze sceny na jednym Harleyu, a prowadzący ceremonię kapłan oczywiście również jest motocyklistą.

Choć motocyklowy ślub z pewnością nie stanie się stałym punktem programu Bigtwin Bike Show, to jednak zapewne podobna atrakcja będzie jeszcze miała miejsce niejednokrotnie. Tak czy inaczej holenderski event w Houten jest ze wszech miar wart odwiedzenia!

 

Wyniki BIGTWIN BIKE SHOW 2019

Best of Show: Jan Glas, Indian Chopper

 

Freestyle

1 miejsce        Mario Kruyswater, Ironhead Supercharger

2 miejsce        Rainer Metzger – Steampunk Chopper

3 miejsce        Marcel Kerkvliet, trike własnej roboty

 

Chopper/Bobber

1 miejsce        Ape Andy, Yamaha 1000 Chopper

2 miejsce        Markus Raunio, Shovelhead Chopper

3 miejsce        Mick Wagenaar, Panhead Chopper

 

Clubstyle

1 miejsce        Mario, Chopper Kulture, H-D FXLR

2 miejsce        Perry Verhoeven, H-D FXRT

3 miejsce        Ard de Lange, H-D Dyna

 

Custom Modified

1 miejsce        Giuseppe ‘Pepe’Lazzara, H-D Softail ‘La Peligrossa’

2 miejsce        Marcel Wagemans, H-D Sportster Paris-Dakar

3 miejsce        Koen Hendrickx, Trask Performance H-D

 

Café Racer / Tracker

1 miejsce        Maarten Poodt, Kenny Roberts Yamaha

2 miejsce        Frans van den Hoogen, Ducati 1200 Monster

3 miejsce        Henry de Vries, Suzuki 650 Savage

 

Classic

1 miejsce        Fred van Essen, H-D 1951 Hydra Glide

2 miejsce        Ger Dijkshoorn, H-D WLD

3 miejsce        Tony ‘Indian” Leenes, RIR Speedway racer

 

Sprawdź także

Bitwa Królów customizingu wkracza w decydującą fazę

Polski diler Harley-Davidson znalazł się w gronie finalistów customowego konkursu organizowanego przez amerykańskiego producenta. 15 …

Dodaj komentarz