poniedziałek , 1 czerwca 2020

Bagger z fabryki – Harley-Davidson FLHXS Street Glide Special

Baggery to wariacko zcustomizoweane krążowniki turystyczne dysponujące silnikami o dużej mocy. Jeśli nie chcesz inwestować w customizing i czekać na realizację projektu, Harley-Davidson ma w swej ofercie kilka takich podrasowanych turystyków, a jednym z nich jest Street Glide Special.

Tekst i zdjęcia: Lech Wangin

 

O ile w pełni wyposażona Electra Glide jest krążownikiem turystycznym, który ma zapewnić maksimum komfortu i największe możliwości przewozu bagażu, to Street Glide jest jego odchudzoną wersją.  Usunięcie górnego kufra, zmiana kanapy na taką której tylna cześć pasuje do kształtu błotnika, usunięcie dolnych owiewek, mniejsza szyba w głównej owiewce i brak dodatkowych reflektorów, sprawiają, że Street Glide staje się bardziej esencjonalny niż Electra, ma smuklejszą linię, silnik wystawiony na pokaz, no i waży o kilkadziesiąt kilogramów mniej. Wersja Special wyróżnia się ponadto mocniejszym silnikiem, matowym malowaniem, oraz użyciem czarnego lakieru tam, gdzie w wersji standardowej błyszczy chrom lub polerowane aluminium. „Nasz” egzemplarz miał dodatkowo zamontowany bagażnik i oparcie dla pasażera, co bardzo się przydało.

Wsparty na swej bocznej, łapie pokryty szarym matowym lakierem Harley prezentował się niemal jak maszyna wojskowa. Oszczędne w wyrazie malowanie to z pewnością ukłon w stronę nieco młodszej, lub „młodej duchem” klienteli. Mnie taki mroczny wizerunek motocykla przypadł do gustu, choć trzeba wiedzieć, że matowy lakier trudno utrzymać w czystości. Macie więc dwa wyjścia: Albo będziecie spędzać długie godziny ze szmatką w dłoni w towarzystwie motocykla, albo tak jak ja, machniecie ręką na jego czystość, a jak ktoś was zapyta dlaczego motocykl jest brudny, to powiecie że motocykl służy do jazdy a nie do pieszczot.

Maszyna jawi się równie imponująco, kiedy oglądasz ją z boku, jak i kiedy jej dosiądziesz. Typowo amerykańska ergonomia sprawia, że podróżując z szeroko rozpostartymi ramionami i stopami wspartymi na szeroko rozstawionych podestach, czujesz się panem drogi (king of  the highway). Zero napinki, totalny luz, no i ten gulgot wydobywający się z tłumików. W siodle takiego Harleya nie można poczuć się inaczej niż dobrze. Użycie hamulców, zmiana biegów i obsługa wszystkich pokładowych bajerów, których motocykl ma sporo, odbywa się łatwo i przyjemnie. Od strony ergonomii amerykański krążownik, przepraszam, bagger prezentuje się wręcz wzorcowo. Już choćby po tym widać ciągły postęp.

Mimo tego, że Street Glide jest niższy i wyraźnie lżejszy od Electry Glide, to wciąż potężny kawał żelastwa. Zdasz sobie z tego sprawę najpóźniej wtedy kiedy będziesz musiał wycofać. Dużo siły będziesz musiał również przyłożyć do klamki sprzęgła, w zamian za to odwdzięczy się ono precyzyjnym sprzęganiem.

Silnik Milwaukee Eight 114 to prawdziwy mocarz. Wprawdzie 90 KM osiąganych przy spokojnych 5020 obr./min może nie robi spektakularnego wrażenia, ale już moment obrotowy o wartości 163 Nm będący do dyspozycji kiedy silnik dokręca się do 3000 obr./min. z pewnością tak! W tej sytuacji zaczynasz rozumieć, dlaczego sprzęgło wymaga silnej ręki. Widlak Harleya ma niesamowicie mocny dół i środek skali obrotomierza. Kiedy choćby lekko trącisz gaz poczujesz jak z każdą eksplozją w potężnych cylindrach ten stalowy kolos prze do przodu. Jest w tym coś z subtelności czołgu. Szersze odkręcenie gazu na starcie spowoduje pisk opony i merdanie tyłu na boki. I cała ta brutalna siła znajduje się pod kontrolą jedynie prawego nadgarstka kierowcy, który nie może liczyć na wsparcie ze strony kontroli trakcji, bo takowej Harley po prostu nie posiada. Elastyczność i dynamika silnika powodują, że wyprzedzanie na trasie to czysta formalność.

Wiele dobrego można również powiedzieć o podwoziu. Przyjemność jazdy bynajmniej nie kończy się z pierwszymi zakrętami. Motocykl jest bardzo stabilny i chętnie kładzie się w łuki. Prowadzi się go łatwo i przyjemnie, choć oczywiście jazda po krętych odcinkach wymaga użycia nieco siły. Sytuacja zmienia się na niekorzyść kiedy asfalt staje się wyboisty. Tylne zawieszenie ma zaledwie 55 mm skoku, nie ma więc możliwości by sprawnie pochłaniało wszelkie nierówności. By przy tak mizernym skoku zawieszenie w ogóle pracowało jego charakterystyka  musi być dość sztywna, kiedy więc wjeżdżamy na wyboistą drogę musimy być przygotowani na to, że motocykl straci swą żelaźnie konsekwentną stabilność i szczególnie w łukach trzeba będzie znacznie bardziej wstrzemięźliwie obchodzić się z rolgazem. Niedostatki komfortu tylnego zawieszenia częściowo niweluje ergonomicznie ukształtowana przepastna kanapa.

Wiele dobrego można powiedzieć o hamulcach Harleya. System Brembo działa w ten sposób, że powyżej prędkości 40 km/h przedni i tylny hamulec są sprzężone, zaś poniżej tej prędkości oba koła hamują osobno. Ktoś kto przesiądzie się na Street Glide z Harleya, który ma powiedzmy 15 lat, będzie w szoku, że ten motocykl potrafi tak żywiołowo się rozpędzać i tak sprawnie hamować. Hamulce w Harleyach osiągnęły wreszcie ten poziom jakiego wymagamy w dzisiejszych czasach.

By umilić życie podróżującym, na pokładzie znajduje się system multimedialny, który w modelu na rok 2019 został udoskonalony. Poprawiła się ostrość obrazu na dotykowym ekranie, który można obsługiwać w motocyklowych rękawicach, a jego działania nie zakłóca deszcz. To pokładowe centrum multimedialne zawiera radio, odtwarzacz, nawigację, a także może być sparowane ze smartfonem. Muzyki można więc słuchać z radia, telefonu, lub z przenośnego nośnika z łączem USB. (wtyczka znajduje się w schowku w kokpicie). Informacje na ekranie podawane są w języku polskim.

Street Glide Special opuścił już nasz redakcyjny garaż i co tu ukrywać będzie nam go brakowało. Sprawdził się jako komfortowa, zrywna i wystarczająco szybka maszyna turystyczna, o doskonałej prezencji. Jazda tym motocyklem sprawia wiele frajdy zarówno na drogach szybkiego ruchu jak i tych bardziej krętych. Jak na swą wielkość i masę Street Glide świetnie radzi sobie w mieście. Jedyne czego ten motocykl nie lubi, to wyboiste drogi pod kołami.

 

Dane techniczne:

Silnik: czterosuwowy, chłodzony powietrzem i olejem, dwucylindrowy, widlasty, rozrząd OHV, 4 zawory na cylinder, smarowanie z suchą miską olejową, elektronicznie sterowany wtrysk paliwa, wałek wyrównoważający.

Średnica cylindra x skok tłoka: 102 x 114,3 mm

Pojemność skokowa: 1868 ccm

Stopień sprężania: 10:1

Moc maksymalna: 90 KM  przy 5020 obr/min

Maksymalny moment obrotowy: 163 Nm przy 3000 obr/min.

 

Przeniesienie napędu:

Przełożenie wstępne łańcuchem, hydraulicznie sterowane, wielotarczowe sprzęgło mokre z antyhoopingiem, sześciostopniowa skrzynia biegów, napęd tylnego koła pasem zębatym.

Podwozie: podwójna kołyskowa rama stalowa, stalowy wahacz przestrzenny z dwoma amortyzatorami, widelec teleskopowy.

Hamulce przód/tył: tarcza o średnicy 320 mm, zacisk czterotłoczkowy / tarcza o średnicy 320 mm, zacisk czterotłoczkowy.

Ogumienie przód/tył: 130/60 B 19 / 180/55 B 18.

 

Wymiary i masy:

Rozstaw osi: 1625 mm

Kąt pochylenia główki ramy: 26°

Wyprzedzenie: 173 mm

Wysokość siodła: 690 mm

Masa w stanie gotowym do jazdy: 379 kg

Pojemność zbiornika paliwa: 22,7 l

 

Osiągi:

Prędkość maksymalna: 175 km/h (ograniczona elektronicznie)

 

Cena: 1263990 zł / 127 870 zł / 133 810 zł w zależności od malowania.

 

Motocykl udostępniła firma: Harley-Davidson Europe LTD.

 

 

Sprawdź także

VTX mania

W pierwszej dekadzie XXI wieku segment motocyklowych cruiserów miał się bardzo dobrze. Japońscy potentaci wypuszczali …

Dodaj komentarz