piątek , Sierpień 23 2019
Home / Okiem aparatu / Bad Ass Bike – Harley-Davidson Fat Bob

Bad Ass Bike – Harley-Davidson Fat Bob

To bez wątpienia najbardziej zadziorny Harley. Tym ortodoksom, którzy opłakują uśmierconą Dynę powiem jedno. Zapomnijcie o Dynie! Nowy Fat Bob w softailowym wydaniu po prostu „miażdży system”!

Tekst: Lech Wangin

Zdjęcia: Lech i Bartosz Wangin

W naszej redakcji zawitał Fat Bob w mocniejszej wersji z silnikiem M8 (Milwaukee Eight) o pojemności 114 cali sześciennych, czyli po naszemu 1868 ccm. Osiąga on moc 94 KM przy 5020 obr/min oraz moment obrotowy 155 Nm przy 3000 obr/min. Parametry te już na papierze wyglądają dobrze, a w praktyce powodują, że nie będziesz chciał zsiadać z tego Harleya. Projektanci odpowiedzialni za nowe Softaile, w tym za Fat Boba, odwalili kawał naprawdę solidnej roboty. Stylistyka nowego Fat Boba jest bardzo agresywna i nowoczesna. Ten motocykl ma szansę przyciągnąć do salonów HD ludzi, którzy do tej pory nie specjalnie interesowali się amerykańską marką. A kiedy się już nim przejadą, przejdą na stronę mocy spod znaku „Bar and Shield”. Choć Fat Bob posiada pokaźny rozstaw osi 1615 mm, potężny silnik tkwiący w ramie, masywny widelec USD zwieńczony fantastycznie wyglądającym płaskim reflektorem i szerokim drag barem, zadarte do góry kuse tłumiki w połączeniu z szerokimi kołami, a także krótki i wysoko zawieszony tylny błotnik sprawiają, że motocykl wydaje się zwarty i mocno umięśniony. Prezentuje się jak mechaniczny pit bull. Ta maszyna wprost ocieka testosteronem. Tak chuligańskiego motocykla jeszcze nigdy w Milwaukee nie oferowano. Podobno w Niemczech cały kontyngent tych motocykli jest już wyprzedany, a to oznacza, że koncept chwycił.

Za sterami tej maszyny poczuje się dobrze każdy kto lubi styl drag. Dość nisko (710 mm) umieszczone siodło, szeroka, niemal prosta kierownica i wysunięte do przodu podnóżki powodują, że jazdę odbiera się tak, jakby leciało się tuż nad jezdnią. Mnie osobiście to odczucie jak najbardziej pasuje. Kiedy jedzie się Fat Bobem, odwracają się za nim prawie wszystkie głowy. To mile łechce ego, a każdy z nas jest przecież choćby odrobinę próżny. Maszyna wyposażona jest w bezkluczykowy zapłon. W tradycyjny sposób obsługuje się jedynie blokadę widelca. Amerykański widlak nie należy do tych silników, które zapalają od dotknięcia. Elektryczny rozrusznik musi popracować przez chwilę zanim z krótkich tłumików odezwie się charakterystyczny gulgot. Ponieważ wersja o pojemności 114 cali posiada otwarty filtr powietrza, pracy silnika towarzyszą wyraźnie słyszalne szmery ssania. Na ruch prawego nadgarstka maszyna odpowiada bardzo konkretnym „kopem”. Przy szerszym otwarciu przepustnicy M8 wkręca się w obroty w tempie o jakie nie posądzalibyśmy długoskokowego silnika o pokaźnych masach wirujących. Klamka sprzęgła „chodzi” dość lekko, skrzynia pracuje precyzyjnie, jej dźwignia jest wygodna w użyciu, więc zmiana biegów jest czystą przyjemnością, tym bardziej, że towarzyszą jej frapujące dźwięki. Silnik grzmi pięknym basem, siorbie i parska, zapewniając zacną ścieżkę dźwiękową. Jeżdżąc Fat Bobem 114 z pewnością nie odczujesz deficytu mocy. Gdyby jednak komuś osiągi tego motocykla wydały się zbyt mało ekscytujące – spokojnie, jeszcze nigdy tak nie było, żeby nie można było podrasować Harleya. To zabawa pociągająca sama w sobie.

Cechą szczególną Fat Boba są grube koła – przednia opona ma aż 150 mm szerokości, tylna ma już bardziej normalne wymiary – mierzy 180 mm szerokości. Po tak szerokich kołach można by się spodziewać raczej opornego zachowania przy zmianach kierunku jazdy, ale tak nie jest. Fat Boy zachowuje się bardzo posłusznie, a to, że wkładając go w zakręt trzeba użyć nieco siły w niczym nie przeszkadza i doskonale pasuje do charakteru maszyny. Prześwit w złożeniach jest wystarczający, motocykl posłusznie podąża zadanym kursem i nie protestuje, kiedy trzeba wprowadzić korekty toru jazdy. Bardzo dobrze działają hamulce, dwa palce w zupełności wystarczą do tego, by zmusić do działania ABS. Jeżdżąc Fat Bobem zastanawiałem się, czy to hamulce są tak dobre, czy ABS zbyt czuły, czy też może opony mogły by być bardziej przyczepne. Nigdy bowiem wcześniej jeżdżąc motocyklem z taką łatwością nie uruchamiałem ABS-u w przednim kole. Podczas jazdy krętymi drogami dobrą robotę robią również sprężyste zawieszenia. Jednym słowem Fat Bob to maszyna mająca wybitny talent do poprawy samopoczucia. Naszą krótką znajmość będziemy bardzo dobrze wspominać.

Dane Techniczne

Dane Techniczne

Harley-Davidson Softail Sport Glide

Silnik: Milwaukee-Eight 114, czterosuwowy, chłodzony powietrzem i olejem, dwucylindrowy widlasty

Średnica cylindra x skok tłoka: 102 x 114,3 mm

Pojemność skokowa: 1868 ccm

Rozrząd: OHV, cztery zawory na cylinder

Zasilanie: elektronicznie sterowany wtrysk paliwa

Moc maksymalna: 94 KM przy 5020 obr./min

Maksymalny moment obrotowy: 155 Nm przy 3000 obr./min

Przeniesienie napędu: przełożenie wstępne łańcuchem, wielotarczowe sprzęgło mokre, sześciostopniowa skrzynia biegów, napęd tylnego koła pasem zębatym

Wymiary i masy

Rozstaw osi: 1615 mm

Kąt pochylenia główki ramy: 28°

Wyprzedzenie: 132 mm

Wysokość siodła: 710 mm

Ogumienie

Przód: 150/80-16

Tył: 180/70 B16

Masa z płynami: 306 kg

Ładowność: 209 kg

Pojemność zbiornika paliwa: 13,2 l w tym 3,8 l rezerwy

Osiągi

Prędkość maksymalna: 190 km/h

Cena: 88 610 – 96 030  PLN w zależności od malowania

Motocykl udostępniła firma: Harley-Davidson Europe LTD.

 

Sprawdź także

Yamaha XT 500

Gdyby zapytać znawców tematu o najważniejsze motocykle w historii, to znaczy takie, które były przełomowe …

Dodaj komentarz