czwartek , 1 października 2020

79 Point

Entuzjaści klasycznych (bądź stylizowanych na klasyczne) motocykli przywiązują dziś wielką wagę do stylu. Nie wystarczy mieć sam motocykl, również wizerunek jeźdźca musi się zgadzać. Ten trend zauważyli producenci ciuchów i akcesoriów. Na Zachodzie to nic nowego, ale u nas młodzi ludzie właśnie odkrywają niszę dla siebie. W numerze 5/2019 opisywaliśmy firmę Fine Rider Store z Bydgoszczy, teraz przedstawiamy 79 Point z Łodzi.

Tekst i zdjęcia: Lech Wangin

Trzydziestojednoletni Michał Iwko jest typowym przedstawicielem swojego pokolenia. Skończył studia na wydziale zarządzania i jego dotychczasowa praktyka zawodowa związana jest ogólnie rzecz ujmując z logistyką, handlem i zaopatrzeniem. Marketing w praktyce i wykorzystanie obecności w socjal mediach również nie są mu obce. To doskonały grunt do tego, by otworzyć własny biznes. Do całej tej układanki brakowało jeszcze odpowiedniej zajawki, bo jak mówi mądre stare porzekadło: „uczyń z hobby pracę, a nigdy nie będziesz musiał pracować”.

I tu dochodzimy do sedna sprawy czyli do motocykli. Już jako dzieciak Michał „czuł do nich miętę”, a na ulicy oglądał się za każdym przejeżdżającym jednośladem. Najbardziej fascynowały „ścigacze”, bo były najgłośniejsze. Ziarno motocyklizmu zostało więc zasiane, ale by ta samosiejka wydała owoc trzeba było czekać długie lata. Na przeszkodzie do wcześniejszego urzeczywistniania marzeń, jak to często bywa, stanęła zapobiegliwa mama. Jej obawy o los latorośli były o tyle uzasadnione, że Michał jeszcze jako dzieciak miał kilkakrotnie okazję zasmakować jazdy na miniaturowych motocyklach (pit bike’ach) i zawsze taka jazda kończyła się powiększeniem kolekcji siniaków, guzów i zadrapań. Michał musiał być kochającym synem, bo będąc już w wieku, kiedy podejmuje się mniej więcej świadome życiowe decyzje odkładał kupno motocykla na później, nie chcąc przysparzać mamie trosk. Pierwszy własny motocykl pojawił się w jego garażu dopiero wtedy, kiedy wprowadzono przepis, że do prowadzenia jednośladu o pojemności 125 ccm wystarczy samochodowe prawo jazdy. Wybór padł na Suzuki TUX 125 ze względu na piękną, klasyczną linię. Mimo „nikczemnej” pojemności jazda cieszyła ogromnie i w rękach Michała silnik małego Suzuki właściwie nie miał czasu ostygnąć. Nasz bohater nie zawahał się wybrać swym motocyklem nad morze. Podróż zajęła osiem godzin, ale to nie było ważne. Rok obcowania z małym Suzuki przekonał Michała co do słuszności decyzji wyboru jednośladowej drogi, a skoro już zrobiło się ten pierwszy krok trzeba iść dalej. Michał zdobył stosowne uprawnienia i przesiadł się na większą maszynę. Tym razem również Suzuki, tyle że GSX 400 E. Wybór motocykla podyktowany był tym, że Michał na dobre rozsmakował się w klasyczno-customowych klimatach. Pomału też zaczęła w jego głowie kiełkować myśl, by otworzyć własny biznes i wypełnić istniejącą na naszym rynku niszę. Okazuje się bowiem, że choć nie brak producentów motocyklowej odzieży, kasków i wyposażenia, które łączą nowoczesne technologie zwiększające komfort użytkowania i bezpieczeństwo z klasycznym wzornictwem, to jednak w praktyce zdobycie takiego klimatycznego ekwipunku jest znacznie utrudnione. Jeśli chcesz dobrać ekwipunek nawiązujący klimatem do klasycznego motocykla, kafiaka, scramblera czy bobbera, musisz przeszukać pół Internetu aby coś znaleźć, albo wyszperać stosowny asortyment w sklepach oferujących motocyklowy mainstream, co jest zajęciem czasochłonnym i nie zawsze zakończonym pełnym sukcesem. Michał postanowił więc otworzyć sklep – na początek internetowy, później również stacjonarny, gdzie klient mógłby znaleźć wyłącznie taki ekwipunek motocyklowy, który reprezentuje klasyczny klimat i kulturę custom. Jak już wspomniałem na wstępie, dotychczasowe doświadczenia zawodowe Michała znakomicie się w tym biznesie przydają, a dodatkowym atutem 79 Point, bo tak nazywa się firma, jest fakt, że żona Michała  jest specjalistką e-commerce i ogarnia również sprawy graficzne, sprawdza się więc idealnie nie tylko jako partnerka życiowa, ale również partnerka w biznesie. Sprzedaż klimatycznej odzieży, obuwia i kasków to jedno, a produkcja własnych to drugie. Wykorzystując szwalnię rodziców Michała, 79 Point oferuje również ciuchy każualowe dla motocyklistów. Są to koszulki, bluzy, czapki z daszkiem, czapki zimowe itd. Rodzinna firma jest dystrybutorem włoskich kasków Premier, w ofercie są również kaski AGV i Bell, oczywiście wszystkie w klasycznym klimacie. W 79 Point kupicie również motocyklowe gogle, skórzane kurtki, spodnie i buty francuskiej marki Furygan, ręcznie szyte skórzane rękawice brytyjskiej firmy Seventy Eight i wiele innych ciekawych rzeczy. W ofercie firmy są również znakomitej jakości polskie jeansy motocyklowe Freestar, a niebawem dołączą spodnie i kurtki litewskiej firmy Pando-Moto.

Rodzinny biznes rozwija się całkiem prężnie i po niespełna trzech latach obecności na rynku Michał może powiedzieć, że utrzymuje się ze swego hobby. Energię do pracy czerpie z udziału w targach i innych imprezach tematycznych, gdzie ma bezpośredni kontakt z odbiorcą. Większość produktów, które oferuje przetestował „na własnej skórze”, jako że motocyklem jeździ praktycznie codziennie. Doświadczeniami i przemyśleniami dzieli się na firmowym blogu i stronie internetowej.  Ponieważ klientami takich firm jak 79 Point są ludzie owładnięci tą samą zajawką, to praca jest dla Michała i jemu podobnych czystą przyjemnością. Wiem o czym mówię, bo sam tak mam.

 

About Bartosz Wangin

Sprawdź także

Powrót do korzeni – Moto Guzzi V85 TT

Miałem kiedyś Moto Guzzi. To było w latach 90. i od tamtego czasu darzę włoską …

Dodaj komentarz