sobota , Lipiec 22 2017
Home / Customowe Wieści / Śląski tryptyk cz 1 SoCal Style Shovel

Śląski tryptyk cz 1 SoCal Style Shovel

Tomek Machulik z Rybnika, zwany przez przyjaciół Ventorem, jeździ na motocyklach, naprawia je i przerabia właściwie od dziecka. Od wielu lat jest również zagorzałym entuzjastą amerykańskiej motoryzacji z okresu jej największej świetności. Przygodę z Harleyem rozpoczął od wuelki, którą przerobił na choppera. Później zafascynowany customowymi dokonaniami Marcusa Walza „wystrugał” sobie motocykl w podobnym stylu – opisywaliśmy go w numerze 1/2010. Na długiej niskiej maszynie jeździło się całkiem nieźle, jednak od pewnego czasu Ventora prześladowała myśli o budowie oldschoolowego bobbera w hot rodowym klimacie. Tomek oczami wyobraźni widział siebie za kierownicą małej, zgrabnej i prostej w formie maszyny, takiej jakich setki wyjeżdżają z customowych garaży w Południowej Kalifornii. Już drugie, a nawet trzecie pokolenie tamtejszych entuzjastów customizingu pielęgnuje styl SoCal, którego korzenie tkwią w latach 50. i wczesnych 60., a który obecnie przeżywa drugą młodość. Cole Foster, Chica, Chopper Dave – to tylko pierwsze z brzegu wielkie postacie tego nurtu. Powstające w ich garażach motocykle najczęściej napędzane są starymi silnikami, nie koniecznie Harleya, mają sztywne ramy, małe zbiorniki paliwa i niezbyt szerokie opony. Nie posiadają żadnego wyposażenia dodatkowego, elementy karoseryjne i oświetlenie zredukowane są do niezbędnego minimum, a obecność czegoś takiego jak rozrusznik elektryczny jest uznawana przez wyznawców nurtu SoCal za coś wysoce niestosownego.

Ten właśnie klimat to była droga, na którą chciał wkroczyć Tomek. Problem polegał tylko na tym, że nie miał on żadnej bazy do realizacji nowego projektu. Pewnego dnia zadzwonił do niego kumpel „Gonzo”, który pracuje w Holandii, i tam wynalazł starego, zdekompletowanego Shovelheada FL po bardzo atrakcyjnej cenie. Ventor długo się nie namyślając „wszedł w ten temat”. Kiedy cała ta kupa żelastwa dotarła do kraju okazało się, że zespół napędowy jest kompletny i do tego w dobrym stanie, można więc było rozpocząć budowę bobbera. Stalowa sztywna rama będąca kręgosłupem całej konstrukcji jest autorskim dziełem Ventora. Projektując ją, Ventor wzorował się na oryginalnej ramie Harleya o nazwie wishbone. Ramy takie stosowano w latach 40. i 50. w epoce silnika Panhead. Aby motocykl był maksymalnie zwarty i zwrotny Ventor zachował geometrię harleyowskiej ramy, z tym że jego konstrukcja jest nieco krótsza. Aby nadać swemu motocyklowi hot rodowy klimat, przednią część ramy Tomek zrobił nie z rur, lecz ze stalowego kształtownika ozdobionego szeregiem otworów. Stanowią one ciekawy akcent stylistyczny, a poza tym powodują zmniejszenie masy. Skojarzenia z hot rodem wywołuje również charakterystyczny układ wydechowy wykonany przez Tomka. Tylne koło przyszło wraz z silnikiem i innymi gratami z Holandii. Przednie koło, podnóżki i kilka drobnych elementów Ventor wyszperał w garażach kumpli, resztę poskładał z tego co miał na półce, lub wykonał własnoręcznie. Szesnastocalowe szprychowe koła zostały obute w stylowe opony Shinko. Przednie zawieszenie składa się z goleni od starej Electry wstawionych w półki od Softaila. Dla poprawy wyglądu golenie zostały skrócone i przykryte gumowymi mieszkami. Ze starej Electry pochodzi również przedni zacisk hamulcowy. Jak mówi autor i wykonawca projektu, jest to największy nie hamujący zacisk świata, ale ma tą zaletę, że fajnie wygląda. Mały zbiornik paliwa zaadoptowano ze Sportstera, tyle że trzeba było przerobić tunel środkowy, by zbiornik osiadł niżej. Zbiornik oleju dla odmiany został ukształtowany przez Ventora ze stali nierdzewnej. Jego dziełem jest również obszyte skórą siodło zawieszone na agrafkowych sprężynach oraz wąski, idealnie współgrający z profilem opony tylny błotnik.

Do kształtu sylwetki i charakteru motocykla doskonale pasuje malowanie. Ramę pomalowano proszkowo, natomiast stylowym przyozdobieniem zbiornika paliwa i tylnego błotnika zajął się przyjaciel z „oldschoolerskiej” paczki Ventora – Patryk Lepian.

Budowa motocykla zajęła zaledwie kilka tygodni, ale wszystko wyszło doskonale. Jazda dostarcza mnóstwo frajdy. Pozycja za kierownicą jest taka, jaką Ventor najbardziej lubi, maszyna chętnie składa się w zakręty, bardzo lekko się prowadzi i jest niebywale zwrotna. Narzekać mogą jedynie przygodni obserwatorzy, którzy na widok bobbera doznają skrętu szyi.

Na zakończenie mam jednak smutną wiadomość. Nie zobaczymy już tego motocykla na naszych imprezach i zlotach. Bobber zmienił właściciela i śmiga teraz po hiszpańskich asfaltach.

Artykuł pochodzi z numeru 1/2012.

 

Dane Techniczne

Dane Techniczne

Właściciel:   Tomasz Machulik „Ventor”

Projekt:   Ventor

Wykonanie:  Ventor

Rok budowy:   2010

Czas budowy:  około dwóch tygodni

Silnik:  H-D Shovelhead, czterosuwowy, chłodzony powietrzem

Układ:   dwucylindrowy widlasty

Pojemność skokowa:  1340 ccm

Przeniesienie napędu

Silnik – sprzęgło:  przełożenie wstępne łańcuchem

Sprzęgło:  wielotarczowe mokre H-D

Skrzynia biegów:  czterobiegowa

Napęd tylnego koła:   łańcuchem

Podwozie

Rama: Zamknięta z rur i kształtowników stalowych Ventor

Zawieszenie przednie:  widelec teleskopowy  H-D FL

Zawieszenie tylne:   sztywne

Podnóżki i dźwignie:  H-D

Błotnik przedni:  Fuck Front Fender

Błotnik tylny:  Ventor

Koła szprychowe:  H-D

Opony: Shinko 5.00 – 16

Hamulce:  tarczowe H-D

Wyposażenie

Kierownica:  Ventor

Osprzęt kierownicy:  H-D

Reflektor:  H-D

Lampa tylna:  Ventor

Instalacja elektryczna:  Ventor

Malowanie:  Patryk Lepian

 

Sprawdź także

W najbliższy weekend TRIUMPH Trójmiasto organizuje Dni Testowe motocykli Triumph

Impreza odbędzie się Restauracja Esplendidos, al. Zwycięstwa 235-237, Gdynia Orłowo. Zapraszamy codziennie w godzinach 10.00-18.00 …

Dodaj komentarz