sobota , Listopad 18 2017
Home / Okiem aparatu / Dream Machine

Dream Machine

 

Choć budowa tego choppera trwała nieco ponad rok, jego historia ma swe korzenie na początku lat 70.

Irek Korzeniewski, właściciel prezentowanej maszyny, był wtedy kilkunastoletnim młodzieńcem zafascynowanym ruchem hippisowskim.

Motocykle, a w szczególności Harleye, były dla nas wtedy symbolem wolności, sposobem na wyrwanie się z wszechogarniającej codziennej szarości. Razem z kolegą wyremontowaliśmy starą „wuelkę”. Motocykl miał z tyłu koło od syreny, z szeroką jak na owe czasy samochodową oponą, wysoką kierownicę i przerobione wydechy. Takie choppery powstawały wtedy w wielu miastach Polski. Zjeździliśmy na tej maszynie całą Polskę, a wyprawę do Budapesztu, którą odbyliśmy w październiku przypłaciłem zapaleniem płuc.

Kiedy film Easy Rider wszedł na ekrany wiedziałem, że muszę go natychmiast zobaczyć. W Polsce było to niemożliwe, więc razem z kumplem przez trzy dni jechaliśmy do Budapesztu autostopem, by obejrzeć ten film. Po wyjściu z kina wiedziałem jedno: Też kiedyś będę miał taki motocykl jak Peter Fonda – wspomina Irek.

Jego opowiadanie wzbudziło u mnie refleksję, jak bardzo świat zmienił się od tamtych czasów. Komu dziś, w dobie Internetu, chciałoby się zasuwać prawie tysiąc kilometrów i to do tego jeszcze autostopem, żeby zobaczyć film w kinie? Wróćmy jednak do właściwego tematu naszej opowieści. Od tamtego czasu w motocyklowej aktywności Irka nastąpiła długa przerwa. Dopiero w 1986 roku znowu poczuł zew motocyklowej przygody i sprawił sobie Hondę 750 Shadow. Jeździł tym „japończykiem”, żeby przywrócić dawno zapomniane nawyki, jednak równolegle rozpoczął budowę Harleya. Wyjechał nim na szosy w 1999 roku. Wprawdzie wtedy każdy kto tylko dysponował odpowiednim zapasem gotówki mógł już w Polsce kupić fabrycznie nowego Harleya prosto z salonu, jednak dla Irka było to rozwiązanie nie do przyjęcia. Zamiast kupować drogi motocykl i potem odkręcać z niego kupę części po to by zastąpić je nowymi, również drogimi, lepiej poskładać motocykl od podstaw, tak żeby od razu pasował do własnej koncepcji wyglądu Harleya. Irek imał się w życiu wielu zajęć, ale ponieważ nie było wśród nich zawodu mechanika, więc w tworzeniu swojego motocykla ograniczał się do kupowania części, natomiast montażem zajął się Mirek Witkowski prowadzący w Piasecznie pod Warszawą firmę Harley Riders (obecnie Custom Riders).

Ten Harley wciąż jest „na stanie” u Irka. Do dziś ma nawinięte na koła ponad 150.000 kilometrów, a jedyną rzeczą jaka była wymieniana w silniku są uszczelki pod głowicą. Irek zjeździł na swej maszynie całą Europę uczestnicząc w wielu zlotach, a w 2001 roku wraz z paczką przyjaciół odbył podróż przez Stany Zjednoczone. Przemierzyli wspólnie ponad 10.000 kilometrów, przejeżdżając przez 9 stanów i zaliczając po drodze zlot w Daytonie, na którym było wówczas 700.000 maszyn. O wyprawie tej nakręcono film pod tytułem „Autostrady Marzeń”.

W 2003 roku podczas biznesowej podróży do Niemiec Irek odwiedził dilera Harleya w Hanowerze. Stała tam replika choppera „Capitan America”. W duszy naszego bohatera natychmiast obudziło się młodzieńcze marzenie, jednak cena motocykla była zupełnie nie do zaakceptowania,więc marzenia znowu zostały  nie zrealizowane. Irek powrócił  do idei budowy takiej maszyny w 2008 roku. Szczęśliwym trafem firma S&S wypuściła wtedy replikę silnika Panhead, takiego samego jaki napędzał choppery znane z kinowego ekranu. To był punkt wyjścia. Ponieważ lista oczekujących, mimo dość słonej ceny, była bardzo długa, upłynęło jeszcze osiem miesięcy, zanim w warsztacie u Mirka Witkowskiego rozpakowano paczkę z nowiutkim silnikiem. Oczywiście widlak S&S tylko wyglądem przypomina harleyowy pierwowzór. Ten silnik ma pojemność ponad 1600 ccm i dysponuje mocą grubo ponad 100 KM. Zadanie przeniesienia tej mocy powierzono mechanizmom pochodzącym z Milwaukee. Skrzynia biegów ma 5 przełożeń i dołożony mechanizm rozrusznika nożnego. Jednak, co miałem okazję sprawdzić osobiście, odpalenie tej maszynerii „na kopa” nie jest łatwym zadaniem. Na szczęście pozostaje jeszcze bardziej współczesna opcja „na guzik”.

Chopper Irka bardzo przypomina swój legendarny pierwowzór, jednak różni się w kilku istotnych szczegółach. W motocyklu zbudowanym przez laty na zamówienie Petera Fondy była sztywna rama od Harleya z lat 50., która została pochromowana. Osadzone w długim widelcu wąskie przednie koło zostało pozbawione hamulca i błotnika. Irek przystępując do budowy swojego „Captain America” miał jednak na uwadze, że będzie nim jeździł po polskich dziurawych drogach i w gęstym ruchu, gdzie miękkie zawieszenie i sprawny przedni hamulec na pewno się przydadzą. Rama w jego motocyklu jest więc softailowa, a przednie koło posiada i skuteczny hamulec i zgrabny ściśle przylegający do koła chromowany błotnik. Rama niestety nie jest chromowana lecz polakierowana ma kolor srebrny, poza tym malowanie motocykla odpowiada oryginałowi, a wykonano je w pracowni Przemka Drozda.

Miałem okazję odbyć małą przejażdżkę tym motocyklem i muszę wam powiedzieć, że robi pozytywne wrażenie. Pomijam już sam fakt, że człowiek zasiadając za sterami tej maszyny z miejsca czuje się jak gwiazda kina drogi, powodując skręt głowy u przechodniów na ulicach i uniesienie kciuków u kierowców mijanych aut. Tym motocyklem po prostu przyjemnie się jeździ. Wprawdzie nie prowadzi się tak gładko jak seryjny Harley, ale nie jest też maszyną trudną do ogarnięcia. Dość łatwo wyczuć specyfikę prowadzenia i można śmiało pomykać czerpiąc frajdę z jazdy pełnymi garściami. Ludzie zaangażowani w budowę tego motocykla wykonali dobrą robotę, a właściciel zrealizował młodzieńcze marzenie.

Czy już kiedyś nie wspominałem, że customizing może spowodować, że życie jest piękne?

 

Artykuł pochodzi z numeru 3/2012

 

Dane Techniczne

Dane Techniczne

Capitan America – replika

 

Właściciel

Irek Korzeniewski

 

Projekt: Irek Korzeniewski

 

Wykonanie: Custom Riders Piaseczno

Czas budowy: około 1 roku

 

Silnik

Typ: S&S P-Series, czterosuwowy, chłodzony powietrzem

Układ: dwucylindrowy, widlasty

Pojemność skokowa: 103” 1687,87 ccm

Zasilanie: gaźnik S&S Super G

Filtr powietrza: S&S Super Stock

Wydechy: Paugho Exhaust

 

Przeniesienie napędu

 

Silnik-sprzęgło: przełożenie wstępne łańcuchem

Sprzęgło: wielotarczowe mokre

Skrzynia biegów: 5 Speed Ultima + kickstarter

Napęd tylnego koła: łańcuchem

 

Podwozie

 

Rama: podwójna, stalowa Softail Evolution  V-Twin  MFG
Zawieszenie przednie: widelec teleskopowy HD Genuine  Showa Chrome

Podnóżki i dźwignie: V-Twin

Błotnik przedni: V-Twin  Wyatt Gatling

Błotnik tylny: V-Twin  Wyatt Gatling

Zbiornik paliwa: Capitan America Wyatt Gatling 2.2 Gallon

Zbiornik oleju: V-Twin
Koło przednie: HD-Genuine  21″ Chrome  40 Spoke – opona Avon 90/90-21

Koło tylne: HD-Genuine  16″  Chrome  40  Spoke – opona Avon 150/80-16

Hamulce: tarczowe HD-Genuine

 

Wyposażenie i osprzęt

 

Kierownica: V-Twin

Osprzęt kierownicy: HD-Genuine

Manetki: V-Twin

Linki: Russell

Reflektor: V-Twin

Lampa tylna: V-Twin

Lusterka: V-Twin

Siodło: Corbin-Gentry  USA

Malowanie: Drozd Design Airbrush Studio

 

Sprawdź także

Kartoteka Habety – Cz1. „Cerata”

Zza oślepiającego strumienia światła rozległ się zachrypły sznaps baryton. – Nazwisko? – Przecież macie wszystko …

Jeden komentarz

Dodaj komentarz