środa , Wrzesień 20 2017
Home / Customowe Wieści / Corpus Christi 103

Corpus Christi 103

Twórcą tej maszyny jest trzydziestojednoletni Roman Musioł, prowadzący w Rybniku serwis motocykli i customową kuźnię o nazwie Ol’Skull Customs. Motocykle i customising pasjonują go od dawna. Romek ma za sobą wyższe studia na wydziale ekonomicznym, lecz ani przez moment nie przyszło mu do głowy, by robić karierę japiszona. Grzebanie w amerykańskim żelastwie, udoskonalanie motocykli, by były szybsze i miały oryginalną formę, daje mu ogromną satysfakcję. A kiedy po wielu godzinach spędzonych w garażu  przychodzi zmęczenie, wsiada na swojego sprzęta i gna przed siebie bez opamiętania. Szybka jazda na motocyklu, to jego druga namiętność.customy-592

Newstylowy chopper o nazwie Corpus Christi 103 to bez wątpienia jedna z bardziej efektownych kreacji, jakie stanęły na kołach w naszym kraju. Chyba nie jestem w tej opinii odosobniony skoro maszyna firmowana przez Ol’Skull Customs zdobyła trzecie miejsce w customowym konkursie podczas tegorocznych targów Motocykl Expo w Warszawie.

customy-561Wprawdzie w Corpus Christi niewiele jest elementów które zostały wykonane osobiście przez Romka, ale chodziło o szybką realizacją projektu. Powstał on na zamówienie klienta, który miał dość dokładną wizję tego, czym chciał oczarować motocyklowy światek. Nowoczesny high neck chopper  z długim widelcem i szerokim tylnym kapciem to było to! Maszyna miała być złożona z topowych podzespołów i powinna być czysta w formie, a więc obowiązywała zasada cleen look, czyli zero widocznych kabli, linek i śrubowych połączeń. Jak nie trudno się domyślić między koła należało wstawić możliwie jak największy silnik. Była też gotowa wizja estetycznego wizerunku maszyny. Dominującym kolorem powinna być głęboka czerń, przyprawiona dla kontrastu domieszką bieli i czerwieni oraz odrobiną chromowanych elementów. Malowanie powinno zawierać symboliczne przesłanie, stąd pomysł przyozdobienia karoserii wizerunkiem Chrystusa oraz motywami symbolizującymi pokusy, jakim ulegają grzesznicy.

Pierwszym krokiem w drodze do urzeczywistnienia wizji klienta było skomponowanie mocnego i godnego zaufania zespołu napędowego. W trosce o wysoką trwałość i dostępność serwisu zdecydowano się na technikę rodem z Milwaukee. Nie jest to jednak seryjny Twin Cam, jaki napędza  setki tysięcy Harleyów, lecz najmocniejszy z dostępnych w owym czasie produktów fabrycznego oddziału tuningowego. Widlak Screamin’Eagle czerpie swą moc z niebagatelnej pojemności 103 cali sześciennych. Przy wyborze ramy Romek zdecydował się na wyrób niemieckiej firmy Thundrbike. Słynie ona z nietuzinkowego wzornictwa i doskonałej jakości. Najlepszą wizytówką  możliwości niemieckiej załogi jest custom Spectacula, który w 2006 roku zdobył tytuł mistrza Europy i wicemistrza Świata budowniczych customowych motocykli.

Aby linie choppera cechowała perfekcyjna harmonia w zamówieniu nie ograniczono się jedynie do ramy. Romek zdecydował się na cały podwoziowy zestaw, obejmujący ramę z wahaczem oraz tylnym błotnikiem, zbiornikiem oleju i paliwa. Z firmy Thunderbike pochodzą również pasujące stylem skręcane koła – przednie o wymiarze 21 x 4”, tylne 18 x 11”. Ostateczne wykończenie tych kół wykonano specjalnie na indywidualne zamówienie. Piasty i ramiona są chromowane, natomiast felgi pokryto czarnym lakierem strukturalnym, podobnym do tego, jaki kryje harleyowe silniki. Na przednią felgę naciągnięto oponę o szerokości 120 mm, tylną zdobi niskoprofilowa „trzyseta” Avona. Rama Thunderbike cechuje się sześciocalowym przewyższeniem, to znaczy rury biegnące od dolnego mocowania silnika do główki są o sześć cali dłuższe niż w traktowanym jako wzorzec Softailu Standardzie. Ma też o 6˚ większy kąt pochylenia główki. Przy takiej geometrii ramy logicznym krokiem był montaż przedniego zawieszenia dłuższego o sześć cali od standardowego widelca stosowanego w Harleyu. Teleskopowy widelec, obudowany masywnymi szklankami i osadzony we frezowanych półkach, które zwiększają pochylenie teleskopów o dalsze 3˚, pochodzi z amerykańskiej firmy SunMyth. Zwieńczeniem przodu jest wyfrezowany z aluminium i następnie chromowany reflektor pochodzący z oferty Arlena Nessa oraz kierownica Custom Cycle Controls. Kierownica ta to kwintesencja stylu cleen look. W jej rurach ukryto nie tylko kable i przewody hydrauliczne, ale również pompę hamulcową i sprzęgłową.customy-093

Corpus  Christi ma typową harleyowska skrzynię i sprzęgło. Aby zachować jednośladowość, przy monstrualnie szerokim tylnym kole, należało zastosować offset Zodiaca, odsuwający sprzęgło wraz z przełożeniem pierwotnym w lewo. By zachować niczym nie zakłócony wgląd w głębię szerokiej felgi tylną tarczę hamulcową zblokowano z kołem pasowym. Maszyna zbudowana w kuźni Ol’Skull Customs, tak jak każdy szanujący się newstylowy Chopper, posiada pneumatyczne tylne zawieszenie. W pozycji parkingowej tył opuszcza się tak, by błotnik osiadł na kole. Wtedy motocykl prezentuje się najlepiej. Do jazdy tył się podnosi. W trosce o łatwość obsługi instalacja elektryczna została skomponowana z podzespołów stosowanych w seryjnych Harleyach. Dzięki temu z serwisem odjazdowego customa poradzi sobie każdy serwis H-D dysponujący firmowym osprzętem diagnostycznym. Kiedy wreszcie prace montażowe zakończyły się pełnym sukcesem, wszystko pasowało i działało jak należy, motocykl został ponownie rozmontowany na podstawowe podzespoły. Rama i elementy karoseryjne pojechały do Elbląga, gdzie znany artysta aerografu Piotr Parczewski spędził szalone trzy tygodnie, by wizjom właściciela maszyny nadać realny kształt. Trzeba przyznać, że wywiązał się z tego zadania znakomicie. Niezwykle oryginalne malowanie idealnie harmonizuje z sylwetką motocykla, a wszystko razem sprawia, że Corpus  Christi odznacza się wyjątkowo wysokim współczynnikiem odwracalności głowy.

Gdy szukając pleneru do zdjęć pomykaliśmy z Romkiem przez jego rodzinne miasto, miałem okazję zobaczyć, jak high neck  chopper spisuje się na drodze. To, że na prostych odjeżdżał z imponującym impetem, grzmiąc groźnie z wydechów Paul Yaffe, wcale mnie nie zaskoczyło, ale styl i szybkość, z jaką Romek pasował się w łuki i ciasne ronda dał mi dużo do myślenia. Jak widać dobrze zrobiony chopper wcale nie musi być królem prostej.

Zapomniałbym o jeszcze jednym istotnym szczególe. W trakcie budowy klient musiał wycofać się z całego przedsięwzięcia. Corpus Christi jest więc obecnie wizytówką firmy Ol’Skull Customs i czeka na nowego właściciela.

 

Artykuł pochodzi z numeru 4/2007

Sprawdź także

Game Over Cycles nagrodzone podczas H-D Museum Custom Bike Show!

Podczas zorganizowanego w Milwaukee zlotu Labor Day Weekend Rally, największej imprezy organizowanej corocznie przez Muzeum …

Dodaj komentarz